Z pozoru zwykli ludzie. Wyróżnia ich czasem niepewny chód lub wózek inwalidzki. Choć często niedopuszczani do głosu, mają wiele do powiedzenia. Z pewnością tak jest w Stowarzyszeniu Cyrenejczyk, które działa w diecezji tarnowskiej i ma siedzibę w Limanowej.
Do stowarzyszenia należy 29-letnia Weronika Odziomek. Jest osobą niepełnosprawną, poruszającą się na wózku. Potrzebuje opieki 24 godziny na dobę. – Mam wspaniałych rodziców, którzy zawalczyli o moje życie – mówi Weronika. Mimo ciężkiej choroby (rdzeniowy zanik mięśni) pracuje jako psycholog w Szpitalu Powiatowym w Limanowej na oddziale paliatywnym. W rozmowie podkreśla: – Czuję się osobą spełnioną. Moja praca to kwestia wsparcia, bo ciężko mówić o terapii u osób, które kończą swoje życie. Czasem umiem dać im tylko uśmiech – opowiada Weronika.
Osobom niepełnosprawnym wytrwale towarzyszą wolontariusze, którym stowarzyszenie pomaga się przygotować, organizując szkolenia. Ich uczestnicy poznają podstawy pierwszej pomocy oraz opieki nad osobą niepełnosprawną. Jak mówią, czas spędzony z osobami niepełnosprawnymi to kwestia wymiany. Jedni dają swoje zdrowe ciało, drudzy – umacniają pomagających duchowo. Wolontariuszem jest Filip z Trzciany, dla którego czas spędzony z osobą niepełnosprawną jest bardzo cenny. – Musimy być gotowi na różne sytuacje, wolontariusz musi mieć silne nerwy – zauważa Filip i dodaje: – Czasem wydaje mi się, że oni dają mi więcej, niż ja im mogę zaoferować.
Duszpasterstwo Osób Niepełnosprawnych Ruchowo działa prężnie na terenie całej diecezji tarnowskiej. W ramach ich aktywności w okręgach organizują comiesięczne spotkania: najczęściej składają się one z Mszy św. i integracji. Co roku członkowie duszpasterstwa wyjeżdżają na oazy wakacyjne. Tym razem odbędą się one w Ochotnicy Górnej. Zapisy już trwają!
Duszpasterz niepełnosprawnych, ks. Rafał Słomba, nie ukrywa, że wsparcie finansowe w organizacji takiego wydarzenia jest niezbędne. Przekonuje: – To nie są zwykłe oazy wakacyjne. Tu trzeba np. specjalnych łóżek, trzeba wszystko przygotować tak, aby niepełnosprawni czuli się komfortowo. Oczywiście, pomagać będą wolontariusze, których zapraszam do uczestnictwa w oazie.
Każdy z nas może udzielić wsparcia zaangażowanym w organizowanie oaz dla osób niepełnosprawnych, wpłacając datki na konto Stowarzyszenia: 23 8804 0000 0000 0016 9241 0001. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie www.cyrenejczyk.com.
– Zapraszam do szkoły. Pośpieszmy się, bo za moment dzwonek! Młodzież już czeka, a Kasia i Rafał z Fundacji L’Arche ubiorą ją zaraz… w niepełnosprawność, o której nic a nic, jako zupełnie zdrowi ludzie, nie wiedzą. To będzie lekcja życiowej wrażliwości. Czy zdadzą egzamin?
Przyjechaliśmy do was z Wrocławia, aby przeprowadzić eksperyment medyczno-społeczny. Będzie wam niewygodnie. Możecie odczuwać ból i nie ukrywam, że zależy nam na tym – zaczyna tajemniczo Rafał, dzieląc klasę na trzy grupy. Osoby z jednej grupy zakładają słuchawki na uszy. W drugiej młodzież ma zawiązywane oczy i do rąk dostaje białą laskę. Trzecia grupa to osoby, którym Kasia i Rafał unieruchamiają nogi i wręczają kule – konieczna jest krótka lekcja posługiwania się nimi. Jedna osoba ma usiąść na wózku inwalidzkim, ale niełatwo ją znaleźć – wielu z uczestników zajęć obawia się, że... może się „zarazić” i zostać w wózku na zawsze! Szczęśliwie wyłania się śmiałek. Teraz należy się dostać do sali, w której prowadzone będą warsztaty. Trudne zadanie. Niewidomi czują się bardzo niepewnie. Idą po omacku, szukając nerwowo jakiegoś oparcia. Osoby ze związanymi nogami nie mogą skoordynować ruchów – ręce też mają zajęte. „Ogłuszeni” nie wiedzą co należy robić – nie słyszeli polecenia. Obserwują sytuację i z lękiem decydują się ruszyć przed siebie. I, jakoś tak naturalnie, podchodzą do niewidzących, by podać im rękę.
Ostatnie przed wakacyjną przerwą Jasnogórskie Dni Skupienia odbędą się 8-10 maja na Jasnej Górze. Na spotkaniach prowadzący, paulin, o. Marcin Ciechanowski przypominał historie świętych, którzy mimo życiowych trudności osiągnęli niebo. Trzydniowe nauki o „Świętych nie z obrazka” rozpoczną się w piątek, a zakończą w niedzielę.
O. Marcin Ciechanowski zwrócił uwagę, że mówienie o świętych daje mu „duchowego powera”. Jak podkreślał, największymi świętymi nie są ci wielcy i nieskazitelni, co nie mieli grzechów, tylko ci, co wielkodusznie kochali, ponieważ świętość to jest przede wszystkim miłość. Paulin zwrócił uwagę, że wśród świętych i błogosławionych są tacy którzy przeżywali depresje, leczyli się psychiatrycznie i tacy, którzy uchodzili za „wariatów”. Przypominał, że ocenie psychiatrycznej byli poddawani np. św. Faustyna Kowalska, o. Pio z Pietrelciny czy św. Brat Albert Chmielowski. - Św. Teresa z Lisieux chorowała na psychozę, a św. Ignacy Loyola przeżył załamanie nerwowe i przez rok leżał w szpitalu psychiatrycznym we Lwowie – mówił rekolekcjonista.
ks. Roman Piwowarczyk, autor książki Arka Noego odnaleziona
W Łódzkim Klubie Biznesu przy ul. Piotrkowskiej 85 odbyło się spotkanie z ks. dr Romanem Piwowarczykiem, autorem książki „Arka Noego odnaleziona”. - Moja przygoda z historią Noego i poszukiwaniem arki zaczęła się w listopadzie 2017 r. i trwa do dzisiaj. Pewnego dnia przygotowując się do Mszy świętej natrafiłem na fragment Ewangelii, który mocno mnie poruszył: „Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedli, pili, żenili się i za mąż wychodzili aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich” (Łk 17,26).
Ksiądz Roman dr filozofii znający języki obce m.in.: łacinę, grekę, francuski, angielski, natrafił na różne dokumenty potwierdzające budowę arki. Noe przygotowywał się do potopu przez długi czas, budował ją prawie 100 lat. Miała ona długość około 150 m, szerokość 14 m i wysokość 20 m. Był to największy drewniany statek zbudowany na naszej planecie wykonany w drewna cedrowego i cyprysowego. Potop nastał, gdy Noe miał 600 lat (a żył ponad 900). Nie było to żadne tsunami ani podtopienie, tylko globalny potop. Arka osiadła po roku dryfowania na samotnej, wulkanicznej Górze Ararat, mającej kształt piramidalny. Święta Góra Ararat przez tysiąclecia była w obszarze Armenii i jest do dzisiaj jej symbolem. Tam wyszedł z arki Noe wraz z rodziną, rozpoczął nowe życie i założył pierwsze państwo po potopie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.