Reklama

Kościół

Nasz papież

Wystawą „Nasz Papież”, zorganizowaną pod auspicjami abp. Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego, i pod honorowym patronatem prezydenta RP Andrzeja Dudy, pragniemy dotrzeć do współczesnego człowieka. Chcemy pokazać Papieża Polaka jako osobę wyjątkową na wielu płaszczyznach – mówi „Niedzieli” ks. prof. Andrzej Witko, dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie, i zapowiada ekspozycję przygotowaną na inaugurację uroczystości związanych z 40. rocznicą wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża

Niedziela Ogólnopolska 41/2018, str. 22-24

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Tomasz Śliwiński

Św. Jan Paweł II podczas modlitwy nad grobem rodziców na cmentarzu Rakowickim. Mal. Franciszka Jagielak Kraków 2018

Św. Jan Paweł II podczas
modlitwy nad grobem rodziców
na cmentarzu Rakowickim.
Mal. Franciszka Jagielak
Kraków 2018

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

MARIA FORTUNA-SUDOR: – Księże Profesorze, jaką rolę w życiu Kościoła odgrywają muzea?

KS. PROF. ANDRZEJ WITKO: – Niektórym zapewne się wydaje, że muzea służą ściśle zachowaniu pamiątek przeszłości, tymczasem są one także niezwykle żywym miejscem oddziaływania i formacji coraz to nowych pokoleń. Z jednej strony mają za zadanie kultywowanie spuścizny minionych wieków, gromadzenie i opracowywanie zbiorów, ich prezentację na wystawach, a z drugiej – podejmują wielkie dzieło edukacyjne wobec wszystkich pokoleń; począwszy od dzieci i młodzieży, przez ludzi dojrzałych, aktywnych zawodowo, a na osobach trzeciego wieku skończywszy. Muzea oferują to, co może być inspirujące, ważne, odkrywcze, związane nie tylko z przeszłością, ale także z ponadczasowymi wartościami dotyczącymi piękna i dobra. Wyjątkową rolę na tym horyzoncie odgrywają muzea związane ze strukturami kościelnymi...

– Czy możemy się tu odwołać do przykładu Muzeum Archidiecezjalnego Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Placówka, związana z archidiecezją krakowską, eksponuje elementy przeszłości i spuściznę artystyczną wpisującą się w pejzaż naszej ponadtysiącletniej wiary. Jej artystyczne świadectwa są przechowywane w murach Muzeum Archidiecezjalnego Kardynała Karola Wojtyły, jak choćby najstarsze w Polsce malowidło – słynna deska z Dębna przedstawiająca święte męczennice, obiekty sztuki romańskiej, kolekcja gotyckich Pięknych Madonn czy bogaty zbiór malarstwa barokowego... Warto pamiętać, że u zarania tego muzeum, ufundowanego w 1906 r. przez kard. Jana Puzynę, głównym celem placówki była troska o spuściznę dotyczącą przejawów artystycznych minionych wieków. Z czasem sytuacja diametralnie się zmieniła – Polska odzyskała niepodległość po latach zaborów. Potem było 20-lecie międzywojenne, a następnie – straszliwe czasy okupacji niemieckiej i totalitaryzmu komunistycznego. W tych warunkach muzeum kształtowało swoją tożsamość.

– W jego historię wpisuje się patron muzeum – kard. Karol Wojtyła.

– Muzeum, otwarte w 1994 r. przez kard. Franciszka Macharskiego, w realizacji projektu kard. Puzyny nabrało zupełnie nowej jakości w czasie pontyfikatu św. Jana Pawła II. Dzięki jego decyzjom i zaangażowaniu kard. Stanisława Dziwisza większość bezcennych darów papieskich oraz osobistych pamiątek związanych z naszym Ojcem Świętym trafiła do Krakowa. Toteż ze względu na tę niezwykłą kolekcję pamiątek po Karolu Wojtyle – Janie Pawle II muzeum ma do odegrania szczególną rolę – pragniemy nie tylko zainteresować odbiorców osobą Karola Wojtyły – Jana Pawła II, ale także zachęcić ich do poszukiwania teologicznej głębi jego nauczania i do odkrycia nadzwyczajnej drogi do świętości polskiego Papieża.

– Gdy oczekiwałam na wywiad z Księdzem Profesorem, obejrzałam część zbiorów po kard. Wojtyle i przeżyłam niezwykłe chwile wzruszenia...

Reklama

– (Uśmiech) Niedawno miałem okazję prezentować na jednym z międzynarodowych kongresów w Rzymie niewielką część naszych zasobów muzealnych i goście z zagranicy, przede wszystkim Włosi, byli oszołomieni bogactwem i pięknem tych eksponatów. Z zadziwieniem pytali, jak to się stało, że one są w Krakowie, że opuściły Watykan i nie można ich podziwiać w tamtejszych skarbcach. Ale taka była wola Ojca Świętego, by te przedmioty trafiły do Krakowa. Dzięki temu Muzeum Archidiecezjalne Kardynała Karola Wojtyły jest wyjątkowe i może konkurować z najlepszymi placówkami tego typu na świecie – z uwagi na zbiór i jakość eksponatów, które posiadamy.

– Tu, gdzie dziś mieści się muzeum, kiedyś mieszkał przyszły papież.

– Przy ul. Kanoniczej 19 mieszkał młody ksiądz Karol Wojtyła, który ukończywszy 31 lat, rozpoczął pracę naukową i właśnie w tym budynku miał maleńki, skromny pokoik. Tu pisał habilitację, spotykał się z młodymi ludźmi. Stąd wyjeżdżał na wakacyjne eskapady i stąd pojechał na słynną wyprawę, kiedy został zawezwany przez kard. Wyszyńskiego, który obwieścił mu, że zostanie biskupem pomocniczym w Krakowie. Co ciekawe, ks. Wojtyła nie opuścił Kanoniczej po przyjęciu sakry biskupiej. Przeprowadził się tylko do sąsiedniej kamienicy przy ul. Kanoniczej 21, która od wielu lat jest także częścią naszego muzeum. Tam mieszkał do 1967 r. – do czasu nominacji kardynalskiej.

– Nie przeniósł się po ingresie do Pałacu Arcybiskupów Krakowskich?

Reklama

– Po tym, jak w 1963 r. został mianowany metropolitą krakowskim, i po ingresie, który odbył się w 1964 r., abp Karol Wojtyła nadal mieszkał przy Kanoniczej. Dopiero kiedy wyjechał do Rzymu, krakowscy kurialiści przeprowadzili go do pałacu (uśmiech). Po powrocie kard. Wojtyła dowiedział się, że jego nowym mieszkaniem jest pałac przy ul. Franciszkańskiej 3. Można więc stwierdzić, że polski Papież w swoim postępowaniu wyprzedził pomysły Franciszka, który po wyborze nie chciał zamieszkać w Pałacu Apostolskim.

– 16 października zostanie otwarta wystawa pt. „Nasz Papież”. Jaką rolę ma odegrać?

– Dla wielu coraz młodszych pokoleń nasz Papież wydaje się osobą odległą, obcą, niemającą nic wspólnego z rzeczywistością. Dlatego tak bardzo nam zależy, aby pokazać wielkość i aktualność jego posługi, aby dotrzeć do współczesnego człowieka z Polski, ale także do licznych pielgrzymów, którzy przybywają z zagranicy. Chcemy pokazać Jana Pawła II jako osobę wyjątkową na wielu płaszczyznach – tej ludzkiej, naukowej, kościelnej. I uświadomić, że to wszystko pomaga zrozumieć, poznać jego drogę do świętości. Prowokacyjnie nadaliśmy wystawie tytuł „Nasz Papież” (uśmiech). To nawiązanie do wypowiadanej przez większość z nas opinii o polskim Papieżu. Przez całe lata mówiliśmy, że to jest „nasz Papież”, co niekiedy irytowało innych mieszkańców Europy, którzy czasem prześmiewczo stwierdzali: „O, to wasz Papież!”. Ale tym tytułem motywujemy odbiorców do postawienia sobie pytań: Na ile Jan Paweł II jest wciąż nasz? Na ile myśmy zasymilowali jego nauczanie, na ile je sobie przyswoiliśmy, na ile ono wciąż w nas żyje?

– Przeczytałam, że wystawa składa się z dwóch części, które wprowadzą zwiedzających w świat Karola Wojtyły – poety, filozofa, duszpasterza, ojca soboru – oraz w świat Jana Pawła II.

Reklama

– Ekspozycja będzie prezentowana w salach muzeum przy sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach w Krakowie. W pierwszej części chcemy pokazać Karola Wojtyłę przed jego wyborem na Stolicę Piotrową. Chcemy przypomnieć niezwykłą drogę Karola Wojtyły do świętości, ale przede wszystkim przykład wielkiego, niezwykle pięknego człowieczeństwa, które wzrusza swoją prostotą i bezpośredniością. Ta historia uświadamia nam, że to od nas zależy, ile piękna, człowieczeństwa w sobie odkryjemy i na ile będziemy je rozwijać.

– A co zobaczymy i przeżyjemy w części drugiej?

– Będziemy ją poznawać z niezwykłym przewodnikiem – kard. Josephem Ratzingerem, który w 2003 r. wygłosił, a następnie opublikował piękny tekst pt. „Czternaście encyklik Jana Pawła II”. W treść poszczególnych dokumentów pomogą zwiedzającym wejść osobiste pamiątki po Papieżu oraz dary jemu ofiarowane. I tak np. przy encyklice „Dives in misericordia”, związanej z tajemnicą Bożego Miłosierdzia, pokażemy m.in. płytkę z miejsca zamachu na Ojca Świętego w Watykanie, zestawioną ze współczesnym niemieckim kolażem przedstawiającym przebaczenie Alemu Agcy. A więc pokażemy Papieża, który nie tylko nauczał o miłosierdziu, ale też był jego świadkiem, uczył nas, jak być miłosiernym. To są przykłady, które przemawiają do każdego człowieka nie przez głębię rozważań teologicznych, ale przez konkretne i czytelne świadectwo. Ekspozycja ma nas skłonić także do refleksji i modlitwy. Dlatego dla zwiedzających będzie dostępne osobne pomieszczenie służące modlitwie i medytacji. Tam każdy będzie mógł w ciszy, skupieniu, spoglądając na piękny portret św. Jana Pawła II, modlić się z naszym Papieżem i za jego wstawiennictwem.

Reklama

– Wystawa wpisuje się w uroczystości dziękczynne za dar św. Jana Pawła II. Proszę zdradzić, co jeszcze będzie się działo 16 października 2018 r. w Krakowie.

– Otwarcie wystawy zaplanowano przed ogólnonarodową Mszą św. dziękczynną za dar Ojca Świętego w jego domu na Białych Morzach. Na te uroczystości zaproszono m.in. Episkopat i rząd Rzeczypospolitej Polskiej. W tym dniu oczy całej Polski będą skierowane na Kraków, a wystawa ma odegrać fundamentalną rolę – ma nas wprowadzić w misterium dziękczynienia za pontyfikat Jana Pawła II. Z kolei wieczorem odbędzie się spotkanie przy Pałacu Arcybiskupów Krakowskich, gdzie nastąpi odsłonięcie odrestaurowanego „okna papieskiego”, w którym znajdzie się nowe przedstawienie św. Jana Pawła II w formie mozaiki – dar krakowskiego prezbiterium. Tę mozaikę upamiętni także Poczta Polska, która w tym dniu wyda okolicznościowy znaczek.

– Księże Profesorze, proszę na zakończenie powiedzieć, na ile tą wystawą uda się uświadomić rolę, jaką odegrał i wciąż odgrywa nasz Papież, tym, którzy go nadal atakują i podważają jego autorytet.

– To trudne, ale prawdziwa świętość broni się sama. Fakt, że jedni czy drudzy będą godzić w autorytet Jana Pawła II, opluwać go, tak naprawdę pokazuje, kim oni są. W ten sposób dają przede wszystkim świadectwo o sobie. Natomiast naszym obowiązkiem jest wskazywanie świętości Jana Pawła II, mówienie o niej, aby te głosy, które – trzeba to powiedzieć wprost – są głosami sprzeciwu szatańskiego, nie miały takiej siły oddziaływania. Musimy się starać, by ludzie, którzy mają albo mały zasób wiedzy, albo są podatni na manipulacje, usłyszeli w tym krzyku zła pełen nadziei szept dobra.

2018-10-10 11:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

30 lat temu św. Jan Paweł II ogłosił List do Rodzin „Gratissimam sane”

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Zdzisław Sowiński

2 lutego 1994 r. Święty Jan Paweł II ogłosił List do Rodzin „Gratissimam sane”. Dzisiaj 30-ta rocznica, a List jakże aktualny z przesłaniem do wszystkich.

„Rodzina jest tą drogą, od której nie może człowiek się odłączyć. Wszak normalnie każdy z nas w rodzinie przychodzi na świat, można więc powiedzieć, że rodzinie zawdzięcza sam fakt bycia człowiekiem. A jeśli w tym przyjściu na świat oraz we wchodzeniu w świat człowiekowi brakuje rodziny, to jest to zawsze wyłom i brak nad wyraz niepokojący i bolesny, który potem ciąży na całym życiu” - napisał na swoim koncie twitter Mikołaj Pawlak i jak dodaje:
CZYTAJ DALEJ

Przesłanie do każdego, kto słucha dzisiejszej Ewangelii: mamy oddawać Bogu cześć swoim życiem!

2026-03-03 16:37

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
CZYTAJ DALEJ

Zerwana więź

2026-03-06 10:52

[ TEMATY ]

rekolekcje

ks. Marek Dziewiecki

Mat. prasowy

Jeśli Wielki Post ma być czasem prawdziwej przemiany, musi rozpocząć się od zmierzenia się z rzeczywistością grzechu.

W konferencji „Zerwana więź” Michał Piekara dotyka jednego z najbardziej bolesnych doświadczeń chrześcijańskiego życia — rozdźwięku między pragnieniem a czynem. Pokazuje, że grzech to nie tylko lista złych wyborów, lecz przede wszystkim zerwana relacja z Bogiem, który jest Życiem. To zaproszenie, by przestać bagatelizować skutki grzechu i odważyć się stanąć w prawdzie o sobie. Bo prawdziwe nawrócenie zaczyna się od światła, które odsłania serce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję