Każdy z nas z pewnością widział sporo złych filmów, ale w tym przypadku być może mamy do czynienia z jednym z najgorszych, które udało się nakręcić i pokazywać w kinach. Tak, bo siłą nakręconego w 2003 r. filmu „The Room” Tommy’ego Wiseau, znanego jako „Obywatel Kane złych filmów”, jest to, że uznano go za jeden z najgorszych filmów, które powstały. Pokazywany był początkowo tylko w paru kalifornijskich kinach, jednak gdy widzowie dostrzegli śmieszność nieporadności wykonania, szybko zyskał status filmu kultowego. Pokazywano go w całych Stanach Zjednoczonych, stał się podstawą dla gry komputerowej, książki i sztuki teatralnej, a ostatnio nagradzanego na festiwalach filmu Jamesa Franco „The Disaster Artist”.
Gdyby nie Franco, pewnie nie usłyszelibyśmy nigdy o „The Room” i Tommym Wiseau, który napisał też scenariusz, zagrał główną rolę i był odpowiedzialny za produkcję filmu, oraz o jego kumplu Gregu Sestero, którzy podjęli szturm na hollywoodzką Fabrykę Snów, robiąc fatalny obraz o trójkącie miłosnym, składający się z serii niepowiązanych ze sobą scen z życia przyjaciół i krewnych głównych bohaterów. „The Disaster Artist” opowiada historię tamtego filmu, a scenariusz został oparty na wspomnieniach samego Grega Sestero. Wyreżyserował go brawurowo amerykański gwiazdor filmowy i telewizyjny, ale także reżyser, scenarzysta, producent i malarz James Franco, który – a jakże by inaczej – w brawurowej roli głównej obsadził sam siebie. I to z niezłym efektem, z szansą na Oscara.
Tytuł notki to oczywiście przekąs, sarkazm, wrodzona złośliwość itp. Wszak „Sprawiedliwy”, film Michała Szczerbica, opowiada o ratowaniu żydowskiej dziewczynki przez polską rodzinę. Przygarnęło ją małżeństwo, które mimo śmiertelnego zagrożenia, dało jej schronienie i miłość… Prawda, że to niedobry temat dla Hollywood? Można się założyć o każde pieniądze, złotówki, dolary czy szekle, że filmu nie docenią członkowie Akademii Filmowej. Ba: nawet nie zostanie dostrzeżony przez filmową diasporę, jak „Ida”, czy „Pokłosie”, według których Polacy to antysemici, może nawet wynalazcy Holocaustu, a w Treblince, Majdanku czy w Auschwitz (może w Dachau też?) działały polskie obozy zagłady.
Stojący na brzegu nadwiślańskiej skarpy kościół świętej Anny, jeden z najcenniejszych zabytków Warszawy, pęka. Trwają przygotowania do remontu inżynieryjno-konserwatorskiego, by ustabilizować sklepienie oraz żeby przeprowadzić konserwację polichromii - informuje TVP info.
Główny ośrodek duszpasterstwa akademickiego w Warszawie stoi na niestabilnym gruncie i pęka. Sklepienie wymaga natychmiastowej interwencji.
Maryja zrozumiała wielkość Boga i dzieli się swoją wiedzą z nami. Niczego nie chce zatrzymać dla siebie. Chętnie, z radością, ze śpiewem na ustach, rozgłasza prawdę o Bogu.
„W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana». Wtedy Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię – a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją. On przejawia moc ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje – jak przyobiecał naszym ojcom – na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki». Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.