Styl książki Piotra Goćka „Analfabet III RP” znamy z prześmiewczej rubryki w tygodniku „Do Rzeczy”, ale tempo już nie to. W tygodniku pisze się z tygodnia na tydzień, tu autor musi się wykazać dobrą pamięcią. I wykazuje się, a jednocześnie innym zarzuca amnezję, która jest – jak sam zaznacza – jedną z głównych bohaterek jego książki. Czytelnik gazety słabo pamięta, co na ten sam temat czytał w niej tydzień temu, a już na pewno, co czytał rok wcześniej. Polityk nie pamięta – albo usilnie stara się nie pamiętać – tego, co głosił w poprzedniej kampanii wyborczej. Skutek? „Zalewa nas informacja, ale wcale nie jesteśmy od tego mądrzejsi” – pisze Piotr Gociek. Szczerze mówiąc, po lekturze „Analfabetu...” też nie jesteśmy. Takie alfabety (analfabety) pisze się nieźle, autor ma przy tym niezłą zabawę, gorzej z czytelnikami. Tygodniowe tempo – znajdujące odzwierciedlenie we wspomnianej rubryce – z trudem nadąża za wydarzeniami. Książka sympatycznego red. Goćka nie nadąża, długimi fragmentami trąci myszką.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.
Strach nie oznacza braku wiary. Oznacza, że jesteśmy ludźmi. Jezus nie zawstydza uczniów – prowadzi ich głębiej. Lęk mówi: „Jestem sam”. Wiara odpowiada: „On jest ze mną”.
Kamila Sellier, która uległa wypadkowi podczas rywalizacji w short tracku w igrzyskach w Mediolanie, jest przytomna - przekazał szef misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki. 25-letnia zawodniczka przejdzie w szpitalu badania.
- Jest przecięty policzek, który został już zszyty, i najprawdopodobniej uszkodzona jest też kość jarzmowa. Może być złamana, bo jest spora opuchlizna. Oko jest na razie bardzo opuchnięte, więc trudno powiedzieć... Oby nic głębiej ta łyżwa nie weszła - powiedział dziennikarzom Niedźwiedzki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.