Reklama

Niedziela Sandomierska

Temat krępujący niektórych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po Światowych Dniach Młodzieży zrodził się pomysł, aby zagospodarować potencjał młodych i organizować dla nich wspólne spotkania modlitewne z elementami formacji oraz pogłębiające ich więź między sobą. I tak już po raz trzeci w sandomierskim ośrodku rekolekcyjnym „Quo Vadis”, w dniach od 24 do 26 lutego, odbyła się Oaza Modlitwy zorganizowana przez Ruch Światło-Życie. Jak informuje Natalia Wójcicka, spotkanie rozpoczęło się w piątek w godzinach popołudniowych zawiązaniem wspólnoty. – Tego dnia odbył się także seans filmowy oraz adoracja Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Wtedy uczestnicy zostali poinformowani o temacie Oazy Modlitwy, którym była czystość. Odpowiednie rozważania i uwielbienie śpiewem było okazją do ponownego odkrycia Pana Boga, a także oczyszczenia swego serca przez sakrament pokuty – zaznacza animatorka. – Młodzieżowa Oaza Modlitwy to był wspaniały czas. Przeżyłem ją bardzo radośnie. Bardzo podobał mi się temat OM-u. Jest on może krępujący dla niektórych, ale bardzo ważny i widoczny na każdym kroku w dzisiejszym świecie. Na spotkaniach w miłej atmosferze doszliśmy do wielu ciekawych wniosków. Muszę przyznać, że bardzo zintegrowałem się z innymi uczestnikami. Wszystko dzięki temu, że mogliśmy spędzać dużo czasu razem, np. podczas przerw między posiłkami a spotkaniami w grupach czy podczas dyskoteki. Wspaniała atmosfera, wszystkie wnioski i rozmowy ze spotkań na długo zostaną w mojej pamięci – dzieli się wrażeniami Bartosz Kołodziej. Kolejny dzień uczestnicy rozpoczęli modlitwą. – Przed południem odbyły się spotkania w grupach oraz warsztaty, podczas których wiele mówiliśmy o skromności – o tym, jak jest ważna we współczesnym świecie i jak szczególnie młodzi katolicy powinni zwracać na nią uwagę. Słuchaliśmy też świadectw ludzi dotyczących czystości oraz konferencji o wzajemnym postrzeganiu się kobiet i mężczyzn. Po południu zorganizowaliśmy wyjście na Rynek, podczas którego nie zabrakło zwiedzania kościołów oraz czasu na Mszę św. W godzinach wieczornych pojawiła się okazja do zabawy i integracji podczas wieczoru pogodnego połączonego z dyskoteką. Niedziela była ostatnim dniem naszej Oazy Modlitwy. Tego dnia także odbyły się spotkania w grupach oraz przeżyliśmy wspólną Mszę św. w kaplicy. Po obiedzie wszyscy rozjechaliśmy się do domów napełnieni nową energią i Bożą siłą – relacjonuje animatorka Natalia. – Ten OM osobiście bardzo mi się podobał. Choć trwał tylko trzy dni, to po raz kolejny mogłam zbliżyć się do Pana Boga i mam nadzieję, że kiedyś będę mogła się z Nim spotkać w niebie. Kolejny raz miałam okazję zobaczyć się ze znajomymi i przy okazji poznać innych wspaniałych ludzi. Było mi przykro, gdy musiałam się ze wszystkimi pożegnać i wracać do domu. Choć spędziłam z nimi taki krótki czas, bardzo się zżyliśmy – mówi Aleksandra Hebda, a Julia Łącka dodaje: – Oaza Modlitwy to czas, w którym mogłam zatrzymać się i przemyśleć codzienne sprawy oraz pęd, który mnie otacza. Wieczorna adoracja była dla mnie szczególnym momentem. Słowo Boże oraz rozmowy z innymi uczestnikami trafiały prosto do mojego serca, przez co zbliżyły mnie bardziej do Chrystusa, z czego jestem bardzo zadowolona.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2017-03-08 12:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Śpiewają kolędy i pomagają misjonarzom

[ TEMATY ]

oaza

Ruch Światło‑Życie

kolędnicy misyjni

młodzież

Rzepin

ks. Damian Wierzbicki

Oazowicze z Rzepina jako kolędnicy misyjni

Oazowicze z Rzepina jako kolędnicy misyjni

Oazowicze z Rzepina zostali kolędnikami misyjnymi!

Skąd taki pomysł? Wspólnota oazowa jakiś czas temu uczestniczyła w konferencji przedstawiającej posługę diakonii Ruchu Światło-Życie. Ponieważ młodzież chce posługiwać na różnych płaszczyznach i w różny sposób, zainteresowała się diakonią misyjną. Oazowicze postanowili wcielić się w kolędników misyjnych i w przebraniach odwiedzić mieszkańców Rzepina i pobliskich miejscowości.
CZYTAJ DALEJ

USA: „cudowne narodzenie” dzięki modlitwom rodziców

2026-06-07 19:56

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

Adobe Stock

Na początku 2025 roku Keishera i Greg Joubert z wielką radością dowiedzieli się, że spodziewają się drugiego syna. Jednak w 19. tygodniu ciąży ich szczęście zostało zachwiane przez druzgocącą diagnozę: u dziecka wykryto zespół wrodzonej niedrożności górnych dróg oddechowych (CHAOS), rzadką i zwykle śmiertelną wadę, w której gruba błona blokuje drogi oddechowe. Małżonkowie, żarliwi katolicy nie zamierzali się poddawać i ich dziecko urodziło się “za drugim razem”. Uważają, że „Bóg przemienił nasze największe cierpienie w postępy nauk medycznych.”

Nadzieję znaleźli u dr. Emanuela Vlastosa z Orlando Health Winnie Palmer Hospital for Women & Babies. Gdy standardowa operacja prenatalna nie zdołała przeciąć blokującej błony, lekarz zaproponował radykalne, pionierskie rozwiązanie. W 25. tygodniu ciąży lekarze częściowo wydobyli małego Cassiana przez cesarskie cięcie, na zewnątrz znalazły się jedynie jego głowa i ramiona. Nadal połączony z łożyskiem matki i otrzymujący dzięki niemu tlen, chłopiec przeszedł niezwykle precyzyjną tracheotomię, która utworzyła drożne drogi oddechowe. Następnie został ponownie umieszczony w łonie matki, aby dalej się rozwijać.
CZYTAJ DALEJ

USA: „cudowne narodzenie” dzięki modlitwom rodziców

2026-06-07 19:56

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

Adobe Stock

Na początku 2025 roku Keishera i Greg Joubert z wielką radością dowiedzieli się, że spodziewają się drugiego syna. Jednak w 19. tygodniu ciąży ich szczęście zostało zachwiane przez druzgocącą diagnozę: u dziecka wykryto zespół wrodzonej niedrożności górnych dróg oddechowych (CHAOS), rzadką i zwykle śmiertelną wadę, w której gruba błona blokuje drogi oddechowe. Małżonkowie, żarliwi katolicy nie zamierzali się poddawać i ich dziecko urodziło się “za drugim razem”. Uważają, że „Bóg przemienił nasze największe cierpienie w postępy nauk medycznych.”

Nadzieję znaleźli u dr. Emanuela Vlastosa z Orlando Health Winnie Palmer Hospital for Women & Babies. Gdy standardowa operacja prenatalna nie zdołała przeciąć blokującej błony, lekarz zaproponował radykalne, pionierskie rozwiązanie. W 25. tygodniu ciąży lekarze częściowo wydobyli małego Cassiana przez cesarskie cięcie, na zewnątrz znalazły się jedynie jego głowa i ramiona. Nadal połączony z łożyskiem matki i otrzymujący dzięki niemu tlen, chłopiec przeszedł niezwykle precyzyjną tracheotomię, która utworzyła drożne drogi oddechowe. Następnie został ponownie umieszczony w łonie matki, aby dalej się rozwijać.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję