Reklama

Niedziela Małopolska

Świątynia Boga

Był październik, cztery lata temu. Ostatnia niedziela miesiąca, w którą zwykle obchodzi się uroczystość rocznicy poświęcenia własnego kościoła, jeśli data konsekracji jest nieznana. Na tę okoliczność ks. Jan Przybocki, świeżo upieczony bibicki proboszcz, przygotował kazanie. Chciał ubrać złote szaty liturgiczne. Zamiast złotych, dostał od kościelnego zielone. – Przecież nasz kościół nie był jeszcze konsekrowany – odezwał się przytomnie kościelny Stefan Gołda

Niedziela małopolska 41/2016, str. 1, 7

[ TEMATY ]

Kościół

Irena Szwagrzyk

2 października kard. Stanisław Dziwisz dokonał konsekracji kościoła Matki Bożej Nieustającej Pomocy w podkrakowskich Bibicach

2 października kard. Stanisław Dziwisz dokonał konsekracji kościoła Matki Bożej Nieustającej Pomocy
w podkrakowskich Bibicach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kościelny wiedział, co mówi. Był przy budowie tej świątyni. Pamięta czasy, kiedy jej jeszcze nie było: – Myśmy wcześniej chodzili do kościoła w Zielonkach, szło się jakieś 4-5 km. Nie mieliśmy takich wygód, co teraz, tylko błoto i gliniaste drogi...

W każdym calu

Najpierw w Bibicach powstała więc salka katechetyczna – w domu odkupionym od państwa Kwietniów przez ks. Adama Ziębę, proboszcza z Zielonek. Potem zaaranżowano ją na kaplicę i mieszkanie dla ks. Adama Leśniaka, młodego wikarego. Z czasem rozpoczęło się stawianie plebanii i osobnej, prowizorycznej kaplicy. W końcu ruszyła tu budowa kościoła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Stefan Gołda przyszedł do „gaszenia wapna”, a potem włączył się już na całego. Wylicza, że trzonem komitetu początkowo byli: Stanisław Plewniak („pionier”), ówczesny kościelny Bronisław Gazda oraz Mieczysław Sierant. Dołączyła też Genowefa Moś, która pomagała załatwić materiały budowlane. Komunistyczne czasy nie sprzyjały przecież stawianiu sakralnych obiektów. Zaangażowanie mieszkańców było jednak ogromne: – Wylewając płytę w dolnym kościele, pracowaliśmy na trzy zmiany. Była ulewa, jedni pracowali, drudzy szli się suszyć, a kolejni właśnie przychodzili do pomocy...

Reklama

2 października br., podczas konsekracji świątyni Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Bibicach, 80-letni dziś Stefan Gołda, jak od lat, pełnił posługę kościelnego. Co w jego życiu zmieniła ta uroczystość? – Osobiście czuję, że od tej pory trzeba będzie pamiętać, że w każdym calu tego kościoła jest Pan Bóg.

Swój wkład

Również 74-letni Stefan Łysek ze wzruszeniem wraca do czasów, kiedy powstawał kościół. W komitecie budowy zastąpił zmarłego w 1985 r. Stanisława Plewniaka. – Wspomagałem ks. Adama w sprawach organizacyjnych – mówi skromnie. Podkreśla także zaangażowanie wszystkich parafian: – Bibice liczyły wówczas 1200 mieszkańców. Partycypowaliśmy finansowo i przez pracę. Najęty był tylko jeden opłacony pracownik!

Wspomina, że część mieszkańców chciała, by kościół stanął w miejscu dawnej kaplicy, zburzonej w czasie działań wojennych (Bibice były przedpolem pierścienia fortów twierdzy Kraków). Ale większość zdecydowała, by powstał tam, gdzie mieszkali państwo Kwietniowie. Odsprzedając dom, rodzina wybudowała sobie inny, z tyłu tej działki.

– To był bardzo trudny czas, np. jeśli chodzi o zdobycie materiałów. Mieszkaniec mógł dostać przydział na ok. tysiąc cegieł rocznie, a na budowę kościoła potrzebowaliśmy ich blisko sto tysięcy! Myśmy budowali kościół materialny, ale zasługą księdza proboszcza było, że budował kościół duchowy. On nas mobilizował – stwierdza mój rozmówca i dodaje: – Teraz już jest inne życie katolickie, poprzez to, że świątynia jest na miejscu. A gdy się do niej przyjdzie, to tak, jakby się własny dom wybudowało: czuje się wtedy swój wkład.

Powstała wspólnota

Reklama

Ks. Adam Leśniak, obecny proboszcz parafii św. Stefana w Lipnicy Małej, zamieszkał w Bibicach w 1978 r. Rok wcześniej kard. Karol Wojtyła poświęcił kaplicę w byłym mieszkaniu państwa Kwietniów i poprosił, by do wioski wprowadził się kapłan.

Warunki młody wikary z Zielonek zastał nader skromne: woda w piwnicy, wilgoć. Kiedy pytam, w jaki sposób udało mu się zbudować Kościół duchowy, o którym wspominają parafianie, ks. Leśniak wyjawia, że „środki” były proste: – Odprawiałem Eucharystie, starałem się rozwinąć nabożeństwo do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, w czym pomogli zapraszani na rekolekcje redemptoryści. Potem tworzyły się grupy ministrantów, lektorów, oazy. Wystawialiśmy z młodzieżą jasełka, misteria Męki Pańskiej, a przy okazji występów zbieraliśmy ofiary na powstający dom Boży. Młodzi parafianie wyjeżdżali na dwutygodniowe rekolekcje oazowe. Powstały róże różańcowe, które m.in. modliły się o nowe powołania. Pamiętam, jak swoje prymicje w jeszcze niewykończonym, dolnym kościele sprawował bibiczanin, śp. ks. prof. Andrzej Baczyński.

Ks. Adam dodaje, że wiele osób chodziło na Msze św., również w tygodniu. – Słyszę, że mieszkańcy kontynuują pomoc dla parafii i tak jak kiedyś, potrafią się dzielić swoimi darami... – mówi pierwszy proboszcz z Bibic. To zdanie potwierdza ks. Jan Przybocki, który w 2012 r., dołączył do sztafety tutejszych duszpasterzy, jako trzeci proboszcz, po ks. Andrzeju Gawrońskim, obecnie posługującym w Wawrzeńczycach.

Bibice świętują

Reklama

Ks. Jan wyjawia, że to właśnie na miejscowej plebanii powstał komitet obchodów 850-lecia Bibic. Jego przewodniczącym został sołtys Tadeusz Łysek, syn zaangażowanego w powstanie kościoła Stefana Łyska. Do komitetu włączył się również Józef Plewniak, syn „pioniera” budowy świątyni, Stanisława.

– Pomyślałem, że byłoby piękne, gdyby w tym roku odbyła się konsekracja naszego kościoła. Trzeba więc go było przygotować. Odmalowaliśmy ściany, zamówiliśmy piękną mozaikę – wymienia Ksiądz Proboszcz. Dodaje, że zgodnie ze starożytną tradycją, w dniu konsekracji w mensie ołtarza zostały umieszczone relikwie męczennika, fragment kości bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Ponadto wprowadzono relikwie św. Jana Pawła II, który przed laty, jako kardynał, odwiedził to miejsce, a będąc już papieżem, w 1983 r. – poświęcił kamień węgielny świątyni.

Mieszkańcy wyjątkowo długo czekali na powstanie domu Bożego, choć historia ich miejscowości jest bardzo bogata. – Pierwsza wzmianka o Bibicach pochodzi z 1166 r. To wtedy Jaksa z Miechowa przepisał wieś jako wiano córki na rzecz klasztoru norbertanek. Z tego wynika, że wioska musiała istnieć dużo wcześniej. Ale to właśnie od tej wzmianki liczymy nasze 850 lat – mówi Józef Plewniak, reżyser wystawionego we wrześniu „Wesela krakowskiego z Bibic”, w które zaangażowało się 50 aktorów amatorów, a gości weselnych przybyło półtora tysiąca.

Na poziomie

Reklama

– Wszystko, co robimy, robimy z potrzeby serca, znakomicie czujemy się w naszej bibickiej tradycji. Śpiewaliśmy ludowe melodie 450-osobowej grupie młodzieży z Bawarii, którą gościliśmy w czasie Światowych Dni Młodzieży. Wspaniale to odebrali! We wszystkich uroczystościach, jakie podejmujemy, choćby w tym, jubileuszowym dla nas roku, stare przeplata się z nowym, tradycja ze współczesnością. To również wybrzmiało w czasie konsekracji naszej świątyni – dodaje pan Plewniak.

Wyjaśnia, że Bibice słyną z obrzędów, zwyczajów: – Mamy wspaniałego pasjonata kultury ludowej, znanego w Polsce folklorystę i regionalistę, kopalnię wiedzy, Henryka Banasia. Kultywujemy, m.in., sięgającą XVII wieku tradycję pucheroków, krakowskich żaków, którzy w charakterystycznym przebraniu głosili swoje oracje, a w zamian otrzymywali jedzenie. Dziś Bibice zamieszkuje blisko 3 tys. ludzi. Mamy nowoczesne osiedla i dobrą komunikację. Parafia jest młoda. Wszystkie jubileuszowe uroczystości realizowane są przez bibiczan, co podkreśla ogromny potencjał intelektualny, który tu jest. Społeczność nie zadowoli się byle czym. To, co organizujemy, powinno być na wysokim poziomie!

Syn pioniera budowy kościoła wskazuje również pasję sołtysa, Tadusza Łyska, współorganizującego jubileuszowe wydarzenia. A wywołany do odpowiedzi, były ministrant i lektor, podsumowuje: – Nasza społeczność sołecka i parafialna wzajemnie się przenikają. Wszystko to wspólnie organizujemy. Np. młodzież zaangażowana w ruch oazowy stanowiła trzon grupy występującej w przedstawieniu wesela. Widać, że budowa kościoła, która zjednoczyła kiedyś ludzi wokół wspólnego celu, wydaje owoce w kolejnych już pokoleniach.

2016-10-06 09:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Lepsza cząstka” musi być jeszcze lepsza

Niedziela częstochowska 47/2017, str. 2

[ TEMATY ]

Kościół

B. M. Sztajner/Niedziela

Słowo „partia” bierze się od łacińskiego „pars”, czyli część. Partia jest to więc wyraz myślenia pewnej filozofii życiowej, pewnej części społeczeństwa. Mamy ugrupowania partyjne lewicowe, prawicowe, umiarkowane. W tych wszystkich grupach są ludzie, którzy chcą znaleźć w nich swoje spełnienie. Dlatego trzeba to wziąć pod uwagę i w dialogu starać się dochodzić do wzajemnego porozumienia. Istnieją również ugrupowania oparte na wyznaniowości. Na Zachodzie dużą rolę odgrywały zawsze partie chadeckie, czyli o orientacji chrześcijańskiej. Niekiedy jednak zdarzały się w nich spore nieprawidłowości. W Niemczech m.in. ugrupowania chadeckie mają wyraz czasami bardziej protestancki, a czasami katolicki, ale dziś mamy sytuację, że praktycznie chadecja zdradziła Kościół, moralność chrześcijańską. W Europie Zachodniej dobrze się ma aborcja, eutanazja czy inne zjawiska zdecydowanie niezgodne z moralnością chrześcijańską i katolicką nauką społeczną. Istotna jest więc różnica: czy ktoś uważa się za katolika, czy jest nim naprawdę. Katolik powinien wyznawać całość wiary katolickiej, uznawać Dekalog, który nie może być traktowany wybiórczo – jedne przykazania potwierdzam i zachowuję, a co do zachowywania innych mam swoją rację.
CZYTAJ DALEJ

Biografia bł. Fultona Sheena. „Komunistom nie udało się przekonać ludzi, że nie ma Boga”

2026-09-29 21:00

[ TEMATY ]

książka

ks. Robert Skrzypczak

Pana Boga

Bł. Fulton Sheen

mikrofon

Materiał prasowy

Bł. Fulton Sheen

Bł. Fulton Sheen

Podczas audiencji w 1934 roku Pius XI polecił Sheenowi, aby studiował Karola Marksa i komunizm, obnażając jego zwodnicze twierdzenia w wykładach i wystąpieniach. „Mów o komunizmie przy każdej sposobności i nigdy nie przestawaj ostrzegać Amerykanów o jego niebezpieczeństwach” – miał usłyszeć wtedy od Ojca Świętego. Ten wierny duchowny zastosował się sumiennie do życzenia papieskiego. Podjął studia nad Marksem, Leninem, Stalinem oraz innymi komunistami i bolszewikami. Czytał i mówił w różnych językach, toteż w mniej znanych pismach Marksa znajdował najróżniejsze nieprzetłumaczone jeszcze rodzynki i udostępniał je światu. Dla przykładu, wydobył z pism twórcy marksizmu znamienne zdanie napisane po francusku: „Komunizm zaczyna się tam, gdzie zaczyna się ateizm”.

Marks „tak samo jak nienawidził Boga, nienawidził tych, którzy posiadali jakąś własność” – tłumaczył Sheen. „Aby zrozumieć komunistyczną ideę prawdy, musimy zastąpić Boga filozofią komunizmu; innymi słowy: ostatecznym źródłem prawdy jest ich Partia, która stanowi owoc filozofii Marksa i Engelsa”.
CZYTAJ DALEJ

Radom: Areszt dla 34-latka, który zniszczył kapliczki

2026-09-29 17:13

[ TEMATY ]

Radom

kapliczki

zniszczenia

R. Mizera/diecezja radomska

Radomski sąd zdecydował we wtorek o tymczasowym aresztowaniu 34-letniego mężczyzny, który w Radomiu zniszczył 10 zabytkowych kapliczek z wizerunkiem Matki Bożej. Sprawca obrzucił je farbą – poinformował PAP szef Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód Cezary Ołtarzewski.

Prokuratura postawiła Adrianowi M. dwanaście zarzutów dotyczących zniszczeń w sumie dziesięciu obiektów, dokonanych od 1 do 22 września. Pięć z kapliczek było wpisanych do rejestru zabytków.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję