Reklama

Niedziela Przemyska

III Młodzieżowy Zjazd Rycerstwa Niepokalanej

Świadczyć Miłosierdzie

Niedziela przemyska 35/2016, str. 1, 7

[ TEMATY ]

Rycerstwo Niepokalanej

Oliwia Orlof

Oddawanie czci relikwiom św. Maksymiliana Marii Kolbego

Oddawanie czci relikwiom św. Maksymiliana Marii Kolbego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ponad 60 młodych osób uczestniczyło w Strachocinie w III Młodzieżowym Zjeździe Rycerstwa Niepokalanej. Zjazd prowadził o. Rafał M. Antoszczuk, franciszkanin z Przemyśla wraz z siostrami franciszkankami Rycerstwa Niepokalanej i animatorami z Warszawy i Harmęż. Zjazd był bezpośrednim przygotowaniem Rycerzy Niepokalanej do przeżywania Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, jak i Dni w Diecezji, dlatego hasło i tematyka zjazdu ściśle była związana z tym wydarzeniem: Świadczyć Miłosierdzie na wzór Niepokalanej, czyli moje Ein Karim – miejsce spotkania. Patronami wydarzenia byli święci, którzy w sposób szczególny wyróżniali się cnotą miłości względem drugiego człowieka. I tak grupie an. Anny Kozik i s. Hiacynty M. towarzyszył św. Maksymilian M. Kolbe. Św. Andrzej Bobola opiekował się grupą powierzoną an. Małgorzacie Rochowiak i s. Agnieszce M. An. Monika Rochowiak i s. Barbara M. były pod skrzydłami bł. Matki Teresy z Kalkuty. Ta, która rozsławiła kult Bożego Miłosierdzia – św. Faustyna Kowalska – towarzyszyła grupie an. Sylwii Deperesińskiej i s. Anny M. Męską częścią wspólnoty III MZRN-u zajęli się błogosławieni z Peru: o. Michał Tomaszek i o. Zbigniew Strzałkowski pod kierownictwem an. Dominika Nadrowskiego i an. Janusza Jaraźnego.

Reklama

Plan Zjazdu opierał się na przemyskim programie ŚDM: Pięciu krokach światła. Dlatego też pierwszy dzień uświadomił nam, jak ważna jest konsekracja chrzcielna, przez którą zostaliśmy obmyci z grzechu i wszczepieni w Chrystusa – Światłość Świata! Na Bobolówce późnym wieczorem odbyło się piękne nabożeństwo odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych. Sobota uświadomiła nam obecność w naszej codzienności delikatnego, pokornego, a jakże skutecznego działania Niepokalanej, tak jak na weselu w Kanie. W minutkach maryjnych powierzaliśmy Jej całe swoje życie. Przemienienie towarzyszyło nam podczas niedzieli, gdy to nie baliśmy się zaświadczyć o naszej przynależności do Kościoła, uczestnicząc w parafialnej Eucharystii. Poniedziałek to czas posłania na misję, nawet na wzór Męczenników z Peru.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Każdy dzień był ubogacony tematycznymi konferencjami o. Rafała, a także obecnością relikwii św. Maksymiliana w kościele w Kostarowcach, o którym z pasją opowiedział nam Ojciec Rekolekcjonista; św. Andrzeja Boboli, o którym dowiedzieliśmy się z ust proboszcza Strachociny, ks. Józefa Niżnika; czy niesamowita obecność Błogosławionych z Pariacoto, których wprowadzenia relikwii do klasztoru Sióstr dokonał o. Jarosław Zachariasz wraz z br. Janem Hruszowcem, franciszkanami z Krakowa.

Nie zabrakło wspólnej modlitwy, świadectw, posiłków, lodów, zabaw, śpiewu, nad którym czuwała an. Elżbieta Rochowiak, a także zaistnienia na falach Radia FARA, które na żywo wyemitowało nasze pozdrowienia z III MZRN. Nad stroną medialną czuwała s. Klara M. wraz z wolontariuszką Małgorzatą Penar i Oliwią Orlof, która każdą ważną chwilę zatrzymywała w aparacie. Pieczę nad całym zjazdem sprawowała s. Judyta M.

Na koniec Zjazdu animatorzy otrzymali figurki Niepokalanej, a uczestnicy obrazki z relikwiami II stopnia bł. o. Michała i bł. o. Zbigniewa. Podczas ostatniej Mszy św. do Rycerstwa Niepokalanej zostali przyjęci nowi członkowie, gdzie razem z nimi cała wspólnota odnowiła akt zawierzenia całego siebie Niepokalanej. I – jak pisze w swoim świadectwie Weronika Wierzbińska z Kosiny – trudno było rozstać się ze znajomymi, i wyjechać z malowniczego miejsca, jakim jest Strachocina. Jednak każdy wracał umocniony i z uśmiechem na twarzy. Na pewno spotkamy się tam znowu za rok. W co mocno wierzymy i ufamy, że wszyscy się spotkamy na IV Młodzieżowym Zjeździe Rycerstwa Niepokalanej w Strachocinie.

* * *

Świadectwo uczestniczki Zjazdu

W dniach wakacyjnych duża grupa młodzieży uczestniczyła w III Młodzieżowym Zjeździe Rycerstwa Niepokalanej, który odbywał się w Strachocinie. Była to okazja to radosnego odpoczynku fizycznego i duchowego. W tym roku spotkanie poprowadził o. Rafał M. Antoszczuk. W dzień rozpoczęcia, późnym wieczorem na miejscu nazywanym Bobolówką odbyło się piękne nabożeństwo, na którym uczestnicy mogli odnowić swoje przyrzeczenia chrzcielne. Pozwoliło ono wejść w atmosferę rekolekcji i zachęciło do maksymalnego wykorzystania czasu spędzonego na zjeździe. W każdy dzień o. Rafał wygłaszał konferencje opierające się na Ewangelii z dnia i różańcowych tajemnicach światła. Franciszkaninowi pomagała grupa animatorów i Siostry Franciszkanki Rycerstwa Niepokalanej mieszkające w Strachocinie i Niepokalanowie. Dlatego uczestnicy mieli możliwość spotkań w mniejszych grupach, z których każda miała swojego patrona. Nie zabrakło zabaw, którym sprzyjała piękna pogoda, odbyła się też piesza wędrówka do cerkwi w sąsiedniej miejscowości – Kostarowce. Pięknym wydarzeniem była godzina świadectw, podczas której uczestnicy podzielili się swoimi historiami. W każdej z nich obecna była pokorna działalność Niepokalanej. Szczególne wydarzenie miało miejsce w ostatni dzień zjazdu, kiedy to do klasztoru Sióstr Franciszkanek zostały uroczyście wprowadzone relikwie bł. o. Michała Tomaszka i o. Zbigniewa Strzałkowskiego – polskich męczenników z Pariacoto. Każdy uczestnik otrzymał też wtedy obrazki z relikwiami błogosławionych. W tym dniu podczas Mszy św. zostali przyjęci nowi członkowie Rycerstwa Niepokalanej.

Weronika Wierzbińska

2016-08-25 08:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rycerstwo Niepokalanej w wałbrzyskim Domu Opieki

Niedziela świdnicka 8/2019, str. III

[ TEMATY ]

Wałbrzych

Rycerstwo Niepokalanej

dom opieki

Ks. Sebastian Tomaszewski

Spotkanie członków Rycerstwa w Domu Opieki

Spotkanie członków Rycerstwa w Domu Opieki
Dom Pomocy Społecznej Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, prowadzony jest w Wałbrzychu od 1946 r. Przed wojną w budynku Domu Opieki znajdował się niemiecki dom starców. Początkowo w domu zamieszkiwało ok. 60 pensjonariuszy, głównie przesiedleńców z okolic Lwowa. Na przestrzeni lat zmieniały się nazwy domu, choć zawsze służył on opiece nad chorymi i potrzebującymi. W ciągu ponad 70-letniej historii dom nieustannie prowadzony jest przez siostry zakonne, które opiekują się swoimi chorymi. Mieszkańcy domu, to starsi, schorowani ludzie, którzy wymagają całodobowej opieki i troski. Bywa tak, że niektórzy z nich nie mają już nikogo z rodziny, kto mógłby ich odwiedzić. Jedyną rodziną dla takich osób są inni chorzy, a także siostry, które spalają się w swojej codziennej posłudze dla mieszkańców domu.
CZYTAJ DALEJ

Czystość Jezusa przechodzi na chorego

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Upadek Jerozolimy zostaje opisany jak kronika wojny. Pojawiają się daty, ruchy wojsk, głód, wyłom w murze. Taki zapis nie pozwala odsunąć bólu w dal. Sedecjasz panuje jako ostatni król Judy. Miasto zostaje odcięte. Głód rozsadza zwykły rytm życia. Ucieczka króla w nocy kończy się schwytaniem. Rozpada się wojsko, rozpada się władza, rozpada się nadzieja oparta na ludzkiej polityce. Kulminacją jest spalenie domu Pana, pałacu i wielkich domów miasta. Świątynia znika w ogniu. Dla wielu była znakiem bezpieczeństwa. Teraz okazuje się, że sam budynek nie ocala bez nawrócenia serca. Rozebranie murów dopełnia obrazu. Miasto zostaje otwarte, bezbronne, wydane cudzej mocy. Zostaje też przeprowadzona kolejna deportacja. W kraju pozostają najubożsi, by uprawiali ziemię i winnice. Paradoks tej sceny jest głęboki. Centrum kultu znika. Wiara ma jednak trwać nadal. Właśnie w rozproszeniu wzrośnie znaczenie słowa, modlitwy i pamięci. Ogień najeźdźcy nie może spalić przymierza wypisanego przez Boga w historii zbawienia.
CZYTAJ DALEJ

Biskup Muskus zbierał pieniądze dla chorego chłopczyka… sadząc pomidory!

2026-06-26 21:09

[ TEMATY ]

bp Damian Muskus OFM

zrzut ekranu FB

WALCZĘ O OSKARA!!! Uspokajam – nie chodzi o błyszczącą statuetkę, ale o małego chłopca z Regulic koło Alwerni. Oskar, urodził się zdrowy i do szóstego miesiąca życia rozwijał się prawidłowo. Z czasem zaczął tracić napięcie mięśniowe i z dnia na dzień słabnąć. Dziś już wiadomo, że przyczyną braku sprawności chłopca jest rzadka mutacja jednego z genów, prowadząca do choroby zwanej zespół Leigha. W Polsce takich przypadków jest zaledwie kilka, a możliwości leczenia są bardzo ograniczone - pisał w swoich mediach społecznościowych bp Damian A. Muskus.

HISTORIA POMIDORA PO GÓRALSKU CZ. 1
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję