Reklama

Do Aleksandry

Smutny list

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Szczęść Boże, kochana „Niedzielo”!

Jest zima, mam problemy z chodzeniem, ale najbardziej cierpię z powodu braku koleżanek, które by mnie mogły odwiedzać. Ich wiek jest mi obojętny. Mieszkam w Balinie k. Chrzanowa, mam 35 lat. Mam kłopoty zdrowotne, jestem na rencie. Bardzo chciałabym mieć koleżanki z terenu Chrzanowa i Trzebini, z Libiąża w Małopolsce oraz ze Śląska, z Jaworzna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Raz jestem smutna, raz wesoła, a ostatnio bardzo smutna, właśnie z tego powodu, że brakuje mi koleżanek, które mogłyby mnie odwiedzać i które ja też mogłabym odwiedzać. A na początek pisać.

Katarzyna

Reklama

Jest to jeden z najsmutniejszych listów, które ostatnio otrzymałam. I nie dlatego, że jest zimno i nie można swobodnie wychodzić na zewnątrz. Także nie dlatego, że ktoś jest na rencie i pewnie ma jakieś poważniejsze kłopoty ze zdrowiem. I nawet nie dlatego, że mieszka w mniejszej miejscowości, co ogranicza możliwości poznania nowych ludzi. O nie! List ten jest taki smutny, bo jego Autorka ogłaszała się w naszej rubryce już 5 razy (tak – 5) i nic. Milczenie. Wśród licznych Czytelników „Niedzieli” nie znalazło się nawet kilka osób, które pochyliłyby się nad tym listem i powiedziały sobie: spróbuję! Może to na mnie czeka Pani Kasia. I nie tylko dziewczyny, które o to prosi, ale może też znalazłby się jakiś fajny chłopak albo kilku takich kumpli, którzy obdarzyliby ją przyjaźnią...

Ktoś powie: dlaczego Pani do niej nie napisze? No cóż, jestem już w „pewnym wieku” i naprawdę nie byłabym atrakcyjną korespondentką dla młodej kobiety, spragnionej życia i kontaktu z rówieśnikami.

Mam więc nadzieję, że to było tylko przeoczenie i że tym razem listy na pewno nadejdą! (adres e-mail i numer telefonu mile widziane).

Aleksandra

2016-02-17 08:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Genk – mała Polska pod belgijskim niebem

2026-08-14 12:03

Archiwum Katarzyny Czai

To właśnie tutaj młode pokolenie odkrywa historię swoich przodków i uczy się, że polskość to nie tylko miejsce urodzenia, lecz także pamięć, kultura i wartości wyniesione z domu.

W sercu belgijskiej Limburgii leży Genk – miasto, które dla wielu Polaków nie jest jedynie punktem na mapie Europy. To miejsce, w którym od blisko wieku splatają się losy polskiej emigracji, ciężkiej pracy górników oraz wiary, która pozwoliła zachować narodową tożsamość.
CZYTAJ DALEJ

Św. Maksymilian Kolbe - prorok nowoczesności

Niedziela Ogólnopolska 42/2007, str. 26

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Kolbe

ARCHIWUM NIEPOKALANOWA

Szczególny świadek swoich czasów i szczególne świadectwo, jakie pozostawił, każą mi myśleć o nim jak o wyjątkowym Proroku XX wieku - Proroku Nowoczesności. Od początku był niezwyczajny. Znana jest opowieść matki Maksymiliana o dwóch koronach - białej i czerwonej... Widzenie dziecka, w którym Niepokalana przepowiedziała mu przyszłość męczeńską... A potem, kiedy wybrał habit zakonny Braci Mniejszych Konwentualnych - nieustannie udowadniał, że całym sobą jest franciszkaninem, „szalonym” franciszkaninem, który pragnie przemawiać - do brata mikrofonu, samolotu, do siostry maszyny drukarskiej. Wszystko, cokolwiek rodziło się w jego głowie - choć z początku prawie bez szans na powodzenie - w końcu stawało się faktem. Ten piękny Niepokalanów niech będzie tego przykładem... ale i Wydawnictwo „Rycerza Niepokalanej”.
CZYTAJ DALEJ

Święta i niedzieli nie da się zaklikać - Bóg nie przysłał linku do zbawienia

2026-08-14 18:35

[ TEMATY ]

felieton

Milena Kindziuk

Red

Gdy kalendarz liturgiczny wiedzie nas przez dni pełne świątecznych treści: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, a dzień później niedziela, przypomina mi się ostatni apel papieża Leona XIV, by nie „wirtualizować niedzieli”.

Kilkanaście sekund wystarczy, by uruchomić transmisję Mszy św. Telefon jest pod ręką, internet działa, a algorytm podpowiada: „Msza na żywo”. Można włączyć celebrację z własnej parafii, ze znanego sanktuarium, 15 sierpnia najlepiej z Jasnej Góry, można połaczyć się nawet z innego kraju. Można słuchać homilii „przy okazji”, na przykład między śniadaniem a pakowaniem na wyjazd. Technicznie wszystko się zgadza: jest ołtarz, kapłan, czytania, modlitwa, śpiew.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję