Reklama

Niedziela Kielecka

Śladami Joannitów

W Pińczowie miało miejsce XIX Spotkanie Historyczne, z sesją naukową w 587. rocznicę powstania miasta Pińczowa oraz przypomnieniem historii Joannitów

Niedziela kielecka 44/2015, str. 7

[ TEMATY ]

zabytki

TER

Fryz arkadowy w kościele pojoanickim w Zagości

Fryz arkadowy w kościele pojoanickim w Zagości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

21 września 1428 r. w Lublinie z inicjatywy Zbigniewa Oleśnickiego, król Władysław Jagiełło wydał przywilej, na mocy którego wieś Pędziszów (Pińczów) została przeniesiona z prawa polskiego na magdeburskie i zamieniona na miasto. Od kilku lat w Pińczowie rokrocznie jest organizowana sesja naukowa dotycząca historycznego dziedzictwa Pińczowa i regionu – w tym roku była to Zagość i Joannici.

Spotkanie prowadziła dyrektor Biblioteki – Jolanta Opoka. Prelegentami sesji „Ślady historii Joannitów w Zagości” byli: dr Robert Heś, który przedstawił referat pt. „Joannici na ziemiach polskich”, oraz prof. hab. Maria Starnawska, która przypomniała „Ślady historii Joannitów w Zagości”. Spotkaniu towarzyszyła wystawa o Joannitach w Zagości autorstwa Aliny Sosnal i Bogumiły Wójtowicz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W wydarzeniu uczestniczyło ponad sto osób, m.in. dyrektor Archiwum Diecezjalnego w Kielcach – ks. dr Andrzej Kwaśniewski, Redaktor Tygodnika Katolickiego „Niedziela” – ks. dr Tomasz Siemieniec, ks. Norbert Woszczek z Zagości, nauczyciele, dyrektorzy, członkowie Kursu Przewodników po diecezji kieleckiej, sympatycy Archiwum Diecezjalnego, przewodnicy świętokrzyscy.

Joannici – bogate dzieje

Reklama

Historia Joannitów sięga czasów przed zdobyciem Jerozolimy przez Krzyżowców, a więc roku 1099 r. Wtedy to w pobliżu Grobu Świętego przy opactwie benedyktyńskim Matki Bożej Łacińskiej funkcjonował przytułek obsługiwany przez nienoszących habitów i wolnych od ślubów świeckich braci. Bracia zajmowali się opieką nad przybywającymi podróżnymi i pielgrzymami. Bractwo bullą papieską wyłączono spod jurysdykcji opatów klasztoru, a dotychczasowi bracia służebni stali się braćmi szpitalnymi św. Jana Chrzciciela – zwano ich Joannitami.

Po zdobyciu Jerozolimy przez Krzyżowców (1099 r.) i powstaniu Królestwa Jerozolimskiego zwiększył się napływ pielgrzymów do Ziemi Świętej, wzrastała liczba pacjentów szpitala jerozolimskiego. Państwo Krzyżowców wymagało stałej obrony przed muzułmanami, a pielgrzymi opieki i zbrojnej ochrony podczas podróży. Nastąpił szybki napływ rycerstwa w szeregi bractwa. Działalność wspólnoty szybko rozszerzyła się o aktywność militarną.

Rycerze i szpitalnicy

Bractwo szpitalne zamieniło się w zakon rycersko-szpitalny, na podobieństwo założonego też w tym czasie Zakonu Ubogich Rycerzy Świątyni, zwanych Templariuszami. Oba zakony podlegały Papieżowi. Do 1111 r. siła militarna Joannitów opierała się na grupie braci, natomiast w r. 1206 r. pojawiła się kategoria braci rycerzy świeckich. Sprawność militarna Joannitów szybko została dostrzeżona – władcy Królestwa Jerozolimskiego oddali im w posiadanie kilka warownych zamków m.in. potężne twierdze Margat i Krak. Po zdobyciu Akki przez Saracenów w 1291 r. nastąpił koniec wypraw krzyżowych. Joannici i Templariusze przenieśli się na Cypr. Gdy w 1312 r. Zakon Templariuszy został zlikwidowany, papież przekazał wszystkie ich dobra Joannitom.

W 1530 r. Joannici przenieśli się na Maltę. Do upadku zakonu doprowadziła rewolucja francuska i wojny napoleońskie. W rękach zakonu pozostały tylko komandorie w Czechach.

Słowiańskie wątki

Reklama

Zakonnicy św. Jana Chrzciciela pojawili się w Europie Środkowej niemal równocześnie w kilku miejscach na początku 2. połowy XII stulecia. W II krucjacie (1147-1149) wzięli udział liczni władcy i możnowładcy środkowoeuropejscy. Wśród nich był min. książę czeski Władysław II i nieznany z imienia książę polski („król Lechitów”), którego utożsamia się z Władysławem II Wygnańcem, Bolesławem I Wysokim, a ostatnio również z Henrykiem Sandomierskim (ok. 1154 r.). Henryk Sandomierski po powrocie z Ziemi Świętej wystawił dokument nadający Joannitom dobra nad Nidą w Zagości (wyraźnie określającym m.in., jaki inwentarz i ludzie zostali przypisani do gospodarstwa, gdzie mogli polować na bobry itp.).

Zagość była pierwszą fundacją zakonu w Polsce. Kilku braci z komturem zajęło się zagospodarowaniem otrzymanych od księcia włości. Zakonnicy wznieśli w Zagości mały kościółek, zatrudniając artystów włoskich, co przypominają detale kamienne w formie fryzu arkadowego z płaskorzeźbami. Wkrótce do Polski zaczęli przybywać inni zakonnicy, którzy osiedlali się: w Bardzie Śląskim, Tyńcu Wielkim, Strzegomiu, Sławnie na Pomorzu Zachodnim, Poznaniu, Starogardzie Gdańskim i na Kujawach. Wzrost posiadłości Joannitów nastąpił w XIII i I poł. XIV wieku, gdy przejęli majątki po Templariuszach (w Polsce m.in. domy w Oleśnicy Małej czy Rurce na Pomorzu). Utracili też ziemie – Zagość w wyniku konfliktu z biskupem włocławskim (1308-1309). Nigdy nie było polskiej prowincji Zakonu Joannitów w Polsce – zawsze podlegali prowincji czeskiej.

Kościół parafialny w Zagości im. św. Jana Chrzciciela przygotowuje się do 850. rocznicy powstania i przybycia tutaj Joannitów.

* * *

Organizatorami dorocznych Spotkań Historycznych w Pińczowie są: Burmistrz Miasta i Gminy Pińczów, Miejska i Gminna Biblioteka Publiczna im. J.O. Szanieckiego oraz Muzeum Regionalne w Pińczowie. Wydarzenie wspiera regionalistka i autorka artykułów o Ponidziu – Alina Sosnal. Efektem współpracy Biblioteki z miejscowym Muzeum są wydawane regularnie Zeszyty Historyczne.

2015-10-29 12:12

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Miejsce nieba” koło Gorzowa

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 45/2014, str. 4-5

[ TEMATY ]

zakon

zabytki

Ewoj/wikimedia.org

Krużganek klasztoru cysterskiego w Bierzwniku

Krużganek klasztoru cysterskiego w Bierzwniku

Podążając po ziemiach naszej diecezji śladami cystersów, trafiłem na... centrum konferencyjno-szkoleniowe nawiązujące w swej nazwie do zakonników. Ma się ono znajdować na miejscu dawnego opactwa cysterskiego w Mironicach. Przyznaję – coś czytałem na temat tego miejsca, ale nie myślałem, że zostały po opactwie jakieś materialne ślady. Przez ponad 200 lat modlili się tu szarzy mnisi

Mironice leżą na terenie gminy Kłodawa, w bliskim sąsiedztwie Gorzowa. Przez ponad dwa stulecia było to najbliżej Gorzowa położone opactwo cysterskie. Jak się dowiedziałem później, nic z zabudowań klasztornych nie przetrwało do naszych czasów poza reliktami ukrytymi w ziemi. Prowadzone badania archeologiczne pozwoliły ustalić położenie niektórych budynków.
CZYTAJ DALEJ

Wielkopostna podróż

2026-02-24 12:02

Niedziela Ogólnopolska 9/2026, str. 20

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

W drogę z nami wyrusz, Panie, nam nie wolno w miejscu stać”. Słowa te – pewnie znane wielu oazowiczom czy uczestniczącym w pieszych pielgrzymkach – przypominają prawdę powtarzaną przez stulecia o potrzebie wyruszenia w drogę. Papież Franciszek mówił o zejściu z kanapy, rozumianej oczywiście dużo szerzej niż tylko domowy mebel. Jest w nas pokusa ułożenia sobie życia, spokojnego, wygodnego, bezpiecznego – po prostu po naszemu. Okazuje się, że tego rodzaju postawa ma się nijak do tego, czego oczekuje od nas Pan Bóg. Cisną mi się do głowy w tym momencie także słowa Pana Jezusa skierowane do św. Piotra: „Wypłyń na głębię”. Wyrusz w nieznane, po ludzku nie do zrealizowania. Ważnym elementem naszego kroczenia za Chrystusem jest nie tylko wiara, ale też zaufanie. Piotr – długo po wezwaniu Abrama – uwierzył i zaufał, i opuścił łódź, ale znając historię Starego Testamentu, wiedział, że tak trzeba. Również bohater dzisiejszego pierwszego czytania – Abram musiał się zmierzyć z wolą Bożą i propozycją „wyruszenia w nieznane”. Trwanie w swoim ułożonym świecie, choć na pozór spokojnym i uporządkowanym, może się okazać miejscem, gdzie Bóg pozbawia cię swojego błogosławieństwa. Przejawia się to czasem w stwierdzeniu, że wszystko idzie mi pod górkę. Błogosławieństwo zaś jest przypisane do wędrówki, do pielgrzymowania, do podążania za wolą Bożą. Ty sam stajesz się błogosławieństwem dla innych wtedy, kiedy idziesz za Chrystusem. Człowiek kroczący za Jezusem jest błogosławieństwem dla tych wszystkich, których spotka na drodze swej życiowej wędrówki. Jest to ważne, zwłaszcza dziś, kiedy już trwamy w okresie Wielkiego Postu. Jakim jestem znakiem dla innych? Czy pójście za Jezusem jest łatwe? Oczywiście, że nie. Trudy i przeciwności w głoszeniu Ewangelii są chlebem powszednim. Zapewne wie to każdy, kto podejmuje się tego zadania. Nasza decyzja o pójściu za Chrystusem jest Bożym wezwaniem i powołaniem jednocześnie. Nie wszyscy wyruszają w drogę, nie wszyscy wstają z kanapy swego wygodnego życia, nie wszyscy biorą udział w głoszeniu Dobrej Nowiny. I nie dlatego, że brakuje im daru łaski, która została dana wszystkim, ale po prostu są zwykłymi leniami, różnie tłumaczącymi swój brak zaangażowania. Jezus wyraźnie ukazuje nam drogę ku wieczności, rzuca światło na nasze życie i nieśmiertelność, bo to ona nadaje impuls naszemu zaangażowaniu. Twardo kroczę naprzód, stąpając po ziemi, oczy zaś mam skierowane ku niebu.
CZYTAJ DALEJ

Synodalność polega na słuchaniu Ducha Świętego

2026-02-28 23:02

Biuro Prasowe AK

- Synodalność pomaga nam odnaleźć taką drogę, którą Bóg nam wyznacza w takiej konkretnej sytuacji - mówił do księży Archidiecezji Krakowskiej relator generalny Synodu Biskupów. Konferencje kard. Jean-Claude’a Hollericha, które w auli Kampusu Jana Pawła II w Krakowie odbyły się w piątek i sobotę były przygotowaniem do synodu Archidiecezji Krakowskiej, który rozpocznie się 14 marca.

W piątek i sobotę w ramach przygotowań do synodu diecezjalnego księża Archidiecezji Krakowskiej wysłuchali kard. Jean-Claude’a Hollerich, który w czasie swojej konferencji zwrócił uwagę, że papież Franciszek od początku chciał, aby cały Kościół uczestniczył w jakiś sposób w Synodzie Biskupów. To zaangażowanie w prace rosło z poszczególnymi synodami: o rodzinie, o młodych, o Amazonii, aż do synodu o synodalności. Zaznaczył, że woli używać terminu „proces synodalny”, żeby unikać określenia „droga synodalna”, żeby unikać pomieszania z niemiecką drogą synodalną. – To są dwie kompletnie różne rzeczywistości – podkreślał kardynał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję