Dzięki pomysłom kalwaryjskiej młodzieży powstaje niecodzienny komiks o życiu Jana Pawła II. W tworzenie tego dzieła może włączyć się każdy. Także czytający te słowa! Prace należy przesłać do 13 marca, a ich premierowa wystawa zaplanowana jest na kwiecień
Karol Wojtyła był artystą, człowiekiem, dla którego twórczość i kreatywność była sposobem życia. Dlatego pewnie się cieszy, widząc z nieba, jakie powstają teraz na całym świecie komiksowe cuda, inspirowane jego życiem! A serce projektu bije w jego ukochanej Kalwarii Zebrzydowskiej. Koordynatorem akcji „Kilometr z życia Jana Pawła II” jest Iwona Morek, natomiast realizuje go stowarzyszenie GPS Kalwaria.
Jak zaznacza pani Iwona, „GPS” to skrót z włoskiego: Giovanni Paolo Secondo, czyli Jan Paweł II. – Naszym celem jest przybliżanie sylwetki polskiego Papieża, aktywizacja w jego duchu młodzieży oraz ludzi na całym świecie. Z racji ogłoszonego przez Sejm roku Jana Pawła II, w stowarzyszeniu zrodził się pomysł na nietypowy komiks, w którym będą mogli wziąć udział ludzie, nie tylko młodzi, z całego świata, z różnych warstw społecznych. Chcemy doświadczyć powszechności Kościoła, zbudować poczucie wspólnoty, integracji między ludźmi znajdującymi się w różnych sytuacjach życiowych.
Członkowie stowarzyszenia spotykają się co piątek przy parafii św. Józefa w Kalwarii Zebrzydowskiej, często też widują się na mieście. W czasie tych spotkań nie brakuje twórczego fermentu. – Założycielem wszystkich GPSów jest Polak, ks. Marcin Schmidt, obecnie pracujący na misji w Chile. My w Kalwarii mamy za bliższego opiekuna ks. Tomasza Koszarka, aczkolwiek prezesem stowarzyszenia jest osoba świecka, Dawid Czermak. W ubiegłe wakacje ks. Marcin Schmidt przyjechał z grupą młodzieży z Włoch, gdzie wcześniej był proboszczem i gdzie powstało GPS Paliano. Zaraził nas ideą GPSu! Wtedy powstał pomysł zawiązania stowarzyszenia w Kalwarii, doszło to do skutku i od października jesteśmy sformalizowaną organizacją – wyjaśnia Iwona Morek.
– Śledząc wasze inicjatywy, widać, że macie aspiracje międzynarodowe: chcecie poznawać ludzi, świat? – dopytuję. – Mamy kilka projektów. Obok „Kilometra z życia Jana Pawła II” prowadzimy „Project Countdown”, czyli odliczanie do Światowych Dni Młodzieży, w którym też biorą udział ludzie z całego świata oraz „Busem do Marzeń”, projekt, który ma na celu promocję ŚDM. W te wakacje będziemy jeździć po czterech kontynentach i mówić o ŚDM, w duchu ewangelizacji i wolontariatu.
Rysują nawet w Ugandzie
„Kilometr z życia Jana Pawła II” to projekt wychodzący poza granice naszego kraju. Prace można składać do 13 marca. Młodzi chcą ich zebrać tysiąc! O czym warto wiedzieć? – Najbardziej by nam zależało na zgłoszeniach: by ktoś te tysiąc prac jednak wykonał! Już 400 scen jest rozdanych, ale dalej szukamy ludzi, którzy mogliby włączyć się w akcję. W Ameryce Południowej już rysują, a dzisiaj wysyłałam e-maila np. do Ugandy.
Reklama
Pani Iwona wyjaśnia, jak można włączyć się w projekt: – Trzeba wejść na naszą stronę: kilometrjp2.pl lub www.facebook.com/kilometrjp2, a następnie napisać maila na: kilometr@gpskalwaria.pl. Odpiszemy, przydzielając zadanie. Można pracować indywidualnie albo w grupie, np. w szkole, na oazie, w rodzinie, z przyjaciółmi. W mailu można zgłosić, że grupa wykona np. 5 lub 10 obrazków, wtedy my wyślemy odpowiednią ilość wydarzeń do narysowania.
Tysiąc scen z życia Jana Pawła II czeka na swój rysunek! A każdy będzie niepowtarzalny, bo wykonany ręką innego autora. Jest jednak wymóg, by była to forma komiksu: żeby był „dymek” z wypowiedzią postaci lub słowa narratora. Technika jest dowolna – kredka, farby, itp. Format A3 w orientacji poziomej – to są jedyne warunki.
Kreatywnie i z humorem
Dziewczyny z GPS Kalwaria przygotowały już swoją pracę. Na facebooku można oglądnąć, jak tworzyły scenę nr 928: – Bawimy się chyba lepiej niż Papież, który miał doskonałe poczucie humoru – śmieją się i tłumaczą, co narysowały: – Grupka dzieci w Ameryce Południowej sprzedaje figurki papieża i krzyczy „Papież tylko za 2 korony”. A święty odpowiada: „Myślę, że dobrze znać swoją cenę”. To jest jeden z przykładów jego dystansu do siebie. A my się spełniamy artystycznie! – zapewniają.
Organizatorzy informują, że premierowa wystawa, podczas której będzie udostępniony kilometrowy komiks, będzie miała miejsce 25 kwietnia w Kalwarii Zebrzydowskiej. Po tym wydarzeniu ekspozycja zyska charakter mobilny. Będzie można ją zobaczyć w różnych miejscach Polski, Europy czy świata. – Staramy się, aby wystawa była pokazywana także podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie – zapowiadają. Ponadto, na specjalnej stronie internetowej zostanie udostępniony komiks w wersji elektronicznej, by dzięki temu dotrzeć do jak największej liczby ludzi na całej kuli ziemskiej!
Film „Dekalog” Krzysztofa Kieślowskiego powstał ćwierć wieku temu. Dziś, w obliczu zredukowanych do zera standardów telewizyjnych, lśni jak perła z przeszłości i nie pozwala o sobie zapomnieć. W drugim odcinku tego genialnego cyklu obserwujemy niezwykłe otwarcie filmu: dwoje ludzi pchających wózek to zapowiedź losów filmowej pary: Doroty i Andrzeja Gellerów (Krystyna Janda i Olgierd Łukaszewicz), zmagających się ze swoim silnie obciążonym życiem. Błoto, koleiny, ciężar i trudna do utrzymania równowaga dwukołowego pojazdu oraz fakt, że dwoje go pchających musi albo sobie ufać i ze sobą współpracować, albo wprost przeciwnie – pozostawić cały ciężar w rękach partnera, czynią z inicjalnej sceny filmu zapowiedź całej problematyki dzieła i pozwalają nam spojrzeć na życie ekranowej pary niczym na wycinek nowotworowej tkanki pod laboratoryjnym mikroskopem. Dorota rozważa zabicie własnego, nienarodzonego dziecka. Będąc w ciąży, pali papierosy, ubiera się w czerń wyrażającą jej wewnętrzny stan. Decyduje się wyzwać na pojedynek starego profesora, człowieka obdarzonego męskim i zawodowym autorytetem, lekarza, powstańca warszawskiego obciążonego osobistą tragedią, odgrywającego w szpitalu rolę pana życia i śmierci. Dorota zażąda od profesora jasnej deklaracji co do szans na przeżycie jej chorego onkologicznie męża, gdyż uzależnia od tego przeprowadzenie – lub nie – aborcji.
Profesor jest świadomy, że relacja z Dorotą to konfrontacja dwóch różnych systemów wartości, światopoglądów i sposobów działania. Ulega jednak temu wszetecznemu urokowi, który młoda kobieta roztacza wokół siebie, i podejmuje się pomóc jej w podjęciu decyzji o uratowaniu lub zabiciu dziecka. Znamienna jest jednak scena, w której profesor, przygotowując się do rozmowy z Dorotą, odwraca w kierunku ściany zdjęcia swoich zabitych podczas wojny dzieci i ubóstwianej żony, prawdopodobnie świadom, że rozmowa ta zaprowadzi go w kierunku grzechu: złamania zasady niewypowiadania się co do przyszłości pacjentów, których losy zawsze są tajemnicą. Profesor nie chce, by czyste oczy jego dzieci i żony patrzyły na niego, łamiącego swoje zasady, czy też nie chce, by zobaczyły Dorotę – uosobienie tego, co niemoralne. Przypomina to trochę odwracanie świętych obrazów w kierunku ściany, by oczy świętych nie widziały grzechu. „On umiera” – mówi profesor. „Niech pan przysięgnie” – prosi Dorota. „Przysięgam”. Słowa profesora można by uznać w znaczeniu dosłownym za próbę uratowania zagrożonego życia dziecka, kryje się jednak za nimi kolejny, ważniejszy sens: czy profesor miał prawo przysiąc cokolwiek odnośnie do przyszłości? Tym bardziej że – jak zobaczymy w finale filmu – przysięga jego okazała się jałowa. Drugie przykazanie zostało złamane, gdy profesor odpowiedział „obiecuję” na pytanie o przeżycie Andrzeja – nie tylko dlatego, że uśmiercił w ten sposób męża w nadziejach i planach żony, ale także dlatego, że nadał tym jednym słowem prawo do istnienia nienarodzonemu dziecku, „pozwolił mu żyć”, jakby miał prawo decydować, kto żyć będzie, a kto nie.
Także choroba Andrzeja może być rozumiana metaforycznie, jako wyraz buntu i niepogodzenia się mężczyzny z najbardziej przerażającą stratą w swoim życiu. Mężczyzna, którego nie pokonały góry, dał się złamać brakiem wyłącznej miłości kobiety, a zaistniała w ten sposób sytuacja egzystencjalna jest niczym rak na zdrowym – choć złamanym – organizmie. Takie rozumienie sytuacji Andrzeja tłumaczy także jego nagłe wyzdrowienie, które następuje po tym, jak Dorota wyznaje mu miłość. Przywraca w ten sposób pierwotną harmonię między nimi oraz harmonię ich świata. Pokonanie nowotworu – choć według lekarskich statystyk nie było na nie szansy – dokonuje się w sposób niejako naturalny, skoro odzyskana została pierwotna jedność duchowa: ciało rozbite wewnętrznie także jednoczy się – czy raczej jedna – samo z sobą.
Kamera, która panoramuje pionowo po piętrach bloku na Ursynowie, przechodzi w kolejnym ujęciu w panoramę poziomą od twarzy Andrzeja do niezwykłej sceny zmagania się pszczoły o życie – wbrew wszelkim szansom. W ten sposób pionowa linia panoramowania przecina się z linią poziomą i tworzy niewidoczny – lecz wyraźnie opisany ruchem kamery – krzyż. Taka interpretacja sposobu filmowania nabiera znaczenia, gdy przyjrzymy się owemu zmaganiu – a może nawet misterium – woli życia ze śmiercią, zaobserwowanemu przez Kieślowskiego, przez jego bohatera i w trzeciej kolejności przez nas. To jedna z najbardziej poruszających scen filmu: w szklance ze słodkim, lepkim, truskawkowym kompotem znajduje się owad, który – wydawałoby się bezskutecznie – walczy o życie. Nic nie zapowiada, że mógłby uwolnić się ze śmiertelnej pułapki, kiedy jednak wydamy już na niego wyrok – naśladując w tym przedwczesnym, pochopnym osądzie filmowego ordynatora – pszczoła heroicznym wysiłkiem wydobywa się z cieczy i wychodzi na brzeg szklanki...
Nigdy i nikomu nie wolno decydować o życiu lub śmierci drugiego człowieka. Krzysztof Kieślowski w ćwierć wieku od powstania telewizyjnego „Dekalogu” przypomina nam o tym – na progu 2015 r. – z niespotykaną siłą.
Świętość nie musi wyglądać oszałamiająco. nie musi tak bardzo błyszczeć i nas oślepiać – powiedział bp Damian Muskus.
To już tradycja, że w kolejne rocznice beatyfikacji bł. Anieli Salawy, jej czciciele spotykają się na Mszy św. dziękczynnej w sieprawskim lesie, przy „Studzience” - w miejscy związanym z życiem bł. Sieprawianki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.