Reklama

Wiara

Oswajanie wiary

Chciwość

Siedem grzechów głównych: pycha, chciwość, zazdrość, gniew, nieczystość, łakomstwo, lenistwo. Który popełniasz najczęściej, a który nie dotyczy cię w ogóle? Czy masz odwagę stanąć w prawdzie? W prawdzie, która wyzwala, która czasem boli. Prawdzie, która na końcu zawsze prowadzi do zmian.
Zapraszamy trochę przewrotnie – w innej kolejności niż katechizmowej. Dziś chciwość...

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Znam w swoim życiu niedostatek, kiedy ledwo wiązaliśmy koniec z końcem, a w zimie zakładaliśmy po dwa swetry na noc, ponieważ nie mieliśmy środków na ogrzewanie. Żyliśmy wtedy z dnia na dzień, oczekując, że Bóg będzie się o nas troszczył. Mamy nawet takie powiedzenie w domu: „Jak się kończą pieniądze, zaczynają się cuda”. Jeśli szczerze szukasz woli Boga i jesteś jej posłuszny, możesz mieć pewność, że On zaspokoi wszystkie twoje potrzeby. Ale znam również dostatek, kiedy zarabiałem nawet do ośmiu tysięcy złotych miesięcznie, a moja głowa pełna była planów, inwestycji, pomysłów na rozwój osobisty i zawodowy.

Wiem, co to znaczy chciwość w biedzie, i wiem, co znaczy chciwość w bogactwie. I chcę podzielić się z tobą moją drogą, którą Bóg kieruje mnie do wolności.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Święty czy ślepy? – czyli co to jest chciwość

Chciwość mnie nie dotyczy – powiesz. To znaczy, że jesteś albo święty, albo ślepy. Nie wiem, co to znaczy być świętym, ale wiem doskonale, co to znaczy być ślepym. I wiem, że zbytnia pewność siebie jest zwykle zapowiedzią bolesnego upadku, więc zastanów się raz jeszcze.

Reklama

Czas przygotowania do Triduum Paschalnego to czas stawania w prawdzie. Wyjście z ciemności grzechu do światła zaczyna się wtedy, kiedy pozwalasz Bogu rozświetlić mrok w twoim sercu. Modlę się dla ciebie o odwagę do stawania w prawdzie. Prawdzie, która wyzwala. Prawdzie, która czasem boli. Prawdzie, która na końcu zawsze prowadzi do zmian.

Repertuar

Chciwość kojarzy się zwykle z pożądaniem pieniędzy albo dóbr materialnych, ze zniewoleniem w sferze finansowej. Ma ono miejsce wówczas, kiedy poszukujesz poczucia bezpieczeństwa w tym, co posiadasz. Kiedy dążysz do posiadania wciąż więcej, choć wcale więcej nie potrzebujesz. Kiedy oceniasz ludzi po tym, co mają, a nie po tym, kim są. Kiedy dzielisz się z innymi po to, by uspokoić swoje sumienie lub zyskać dobrą opinię. Kiedy przez to, co masz, chcesz zbudować swoją pozycję i autorytet. To wszystko jest przejawem chciwości.

Repertuar chciwości jest jednak dużo większy. Możemy mówić również o chciwości duchowej. Polega ona na zachłannym pragnieniu dóbr duchowych, charyzmatów, przejawów Bożej mocy, szczególnych darów Ducha. Chciwość intelektualna ma miejsce wówczas, gdy za wszelką cenę chcesz posiąść wiedzę, nieustannie dążysz do samorozwoju. Zauważ, że pragnienie dóbr duchowych czy intelektualnych nie jest samo w sobie grzechem, ale może się nim stać. Bardzo szybko i niezauważenie. Tym, co pozwoli ci odróżnić, co jest chciwością, a co jest szczerym pragnieniem świętości lub mądrości, jest intencja, którą nosisz w swoim sercu. Jeśli pragniesz darów, mądrości po to, by zyskać coś dla siebie: uznanie, szacunek, podziw lub władzę – wówczas grzeszysz chciwością. Dzieje się tak dlatego, że stawiasz wyżej dary niż Tego, który je daje. Chcesz ich używać tylko dla siebie.

Od biedy do… jeszcze większej biedy – czyli trochę z życia

Reklama

Znam każdy przejaw chciwości ze swojego życia. Nie jestem z tego dumny, ale taka jest prawda o mnie. Kiedy już myślałem, że uporałem się z jednym obszarem chciwości, odkrywałem, że w drugim Nieprzyjaciel rozłożył mnie na łopatki. Myślałem, że przez to, co posiadam, zyskam uwagę i szacunek innych ludzi. Marzyłem o akceptacji i naiwnie sądziłem, że mogę ją kupić. Więc próbowałem to robić. Okazywałem hojność i szczodrość wobec ludzi, aby choć przez chwilę w atmosferze ich wdzięczności poczuć, że coś dla kogoś znaczę. Dążyłem do perfekcji i starałem się być najlepszy w tym, co robiłem. Poszerzałem wiedzę, specjalizowałem się, chciałem sięgnąć po tytuły naukowe. Ale moja motywacja pozostawała niezmienna. Wciąż w tym wszystkim chodziło tylko o mnie.

I kiedy patrzę wstecz na swoje życie – to zawsze chodziło tylko o mnie. Miałem nadzieję, że przez to, co mam, co znaczę, co posiadam, wreszcie przez to, co robię dla Boga – moje rany zostaną uzdrowione. Ale tak się nie działo. Więc stawiałem sobie coraz wyższe wymagania. Chciwość osiągała coraz to nowe kształty. Była obecna w moim życiu, a ja byłem na nią ślepy. Usprawiedliwiałem bez przerwy kolejne wyzwania. Mogę powiedzieć, że osiągnąłem wiele przez te kilka lat. Ale jednocześnie przyszedł moment, kiedy zrozumiałem, że to nic nie znaczy. Potrzebowałem nawrócenia. Potrzebowałem zmiany. Potrzebowałem uzdrowienia. Potrzebowałem wstrząsu.

Wstrząs i wolność – czyli sposób obsługi chciwości

Moja droga do wolności jest długa i zapewne większa jej część jest jeszcze przede mną. Bóg odkrywał przede mną postawę mojego serca. Prosiłem, by mnie uwolnił od tej chciwości.

Reklama

Z czasem zrozumiałem, że uwolnienie od chciwości nie polega tylko na dzieleniu się z ludźmi, wspieraniu organizacji charytatywnych, posługiwaniu swoją wiedzą pro publico bono. Chodzi o zmianę serca. Wolność zaczyna się wtedy, kiedy potrafisz uznać, że to, co masz, jest łaską. A łaska jest niczym innym, jak niezasłużonym darem od Boga. Jest darem i błogosławieństwem, który otrzymałeś, aby się nim dzielić. Z miłości do innych. By służyć innym tak, jakbyś służył samemu Jezusowi. To zaufanie, że Bóg wie o wszystkich twoich potrzebach i się o ciebie zatroszczy. Może powiesz, że to naiwne. Może to i prawda. Ale prawda ukryta w tym, co najprostsze.

Czasem najlepsza rzecz, jaka może cię spotkać, to radykalne zmiany. Nas, czyli mnie i moją żonę, Bóg powołał do służby Jemu i do pracy misyjnej. Gdyby nie ten fakt, być może nigdy nie zobaczyłbym potrzeby uwolnienia mojego serca od chciwości – w każdym jej przejawie.

Dokładnie w samym środku rozpędzającej się kariery naukowej i zawodowej przyszedł On i zaprosił, byśmy porzucili wszystko, co robiliśmy do tej pory, i oddali się całkowicie Jemu. Tak też zrobiliśmy. Ostatni rok był czasem pożegnań: zostawiłem pracę na uczelni, posadę dyrektora merytorycznego w Klinice Małżeńskiej, poddałem swoje plany i całą przyszłość Bogu.

Dziś jeździmy po całej Polsce, by głosić Ewangelię. Za pół roku wyjeżdżamy do pracy misyjnej wśród Polonii na Wyspach. Nie wiem, co przyniesie jutro. Wiem, że moje dziś składam w ręce Boga. Moje serce zaczęło się zmieniać – zaczynam ufać bardziej Bogu niż sobie. Zaczynam Go uwielbiać w tym, co mi daje, jak i w tym, czego mi brak. Zaczynam rozumieć, co to znaczy, że On jest Panem mego życia. Daję Mu prawo do dysponowania tym wszystkim, co do tej pory określałem jako moje. Zaczynam wcielać w życie to, co Biblia określa dobrowolnym ubóstwem – poddaję się w całkowitą zależność od Boga. To moja droga do wolności. Jaka będzie twoja?

2015-02-10 14:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Puzzle z owocem (1)

Dary, charyzmaty, owoce. O dwóch pierwszych mówi się i pisze często. Modlimy się choćby o dar nauczania, proroctwa, uzdrawiania czy mówienia językami. A owoce? Chyba trochę zapomniane. Są i już. A przecież są nie mniej istotne. Bo czy nie warto zabiegać o miłość, pokój, radość, wierność czy opanowanie? Poświęćmy im trochę czasu i spróbujmy wyjaśnić, czym są.
CZYTAJ DALEJ

Nowy nuncjusz w USA: abp Gabriele Caccia

2026-03-07 12:46

[ TEMATY ]

USA

nowy nuncjusz

abp Gabriele Caccia

BP KEP

Leon XIV mianował nowego nuncjusza apostolskiego w Stanach Zjednoczonych. Został nim abp Gabriele Caccia, dotychczasowy stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy ONZ. Zastąpi francuskiego kard. Christophe’a Pierre’a, który skończył 80 lat.

Abp Caccia powiedział Vatican News, że jest „zaszczycony i głęboko wdzięczny za decyzję Ojca Świętego” o mianowaniu go nuncjuszem w kraju i Kościele, w którym sam Papież „się urodził i wychował”. Przyjmuje „tę misję z radością i niepokojem”: misję - podkreśla - „w służbie wspólnoty i pokoju”, która rozpoczyna się w roku, w którym przypada 250. rocznica powstania Stanów Zjednoczonych.
CZYTAJ DALEJ

Kto śpiewa, dwa razy się modli. W Zielonej Górze trwają Warsztaty Liturgiczno-Muzyczne, którym patronuje św. Józef

2026-03-07 18:37

[ TEMATY ]

Warsztaty Liturgiczno‑Muzyczne

parafia św. Józefa

Piotr Pałka

Karolina Krasowska

Dziś uczestnicy ćwiczyli w 4 grupach

Dziś uczestnicy ćwiczyli w 4 grupach

"Święty Józefie prowadź mnie do Pana..." - pod takim hasłem w parafii pw. św. Józefa Oblubieńca w Zielonej Górze trwają Warsztaty Liturgiczno-Muzyczne. Wydarzenie prowadzi krakowski muzyk Piotr Pałka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję