- I z czego tu się tak cieszyć? - zagaduje mnie bazarowy kupiec, pan w średnim wieku handlujący warzywami. - Co to za interes wstępować do Unii, skoro wtedy ma zdrożeć żywność, energia, usługi? Już teraz
człowiek ledwie zipie, trudno związać koniec z końcem, a tu nic - tylko perspektywa samych podwyżek.
Zakończenie negocjacji Polski z Unią Europejską wywołało z jednej strony falę hurra-optymistycznych komentarzy (jako żywo przypominających dawną PRL-owską propagandę sukcesu...), z drugiej zaś strony
odezwały się głosy bardzo krytyczne.
Najżywiej dyskutowane są nie problemy polityczne (nasze związki z Zachodem są oczywiste), ale kwestie ekonomiczne.
Każda polska rodzina zadaje sobie pytanie, czy po przystąpieniu do Unii będzie się nam lepiej żyło? Lepiej - to w skali naszych skromnych budżetów domowych - znaczy dostatniej... Tu zaczyna się problem.
Zapowiedzi o dobrobycie jakoś szybko zostały ostudzone informacjami o tym, co po przystąpieniu Polski do Unii podrożeje: energia, żywność, usługi. Wiadomość o tańszych perfumach, markowych alkoholach
i międzynarodowych biletach lotniczych jakoś nie poprawiła nastroju eurosceptykom, i słusznie, bo planowane obniżki cen nie dotyczą przecież wydatków codziennych.
Tak więc przystąpienie Polski do Unii będzie się wiązało z kolejnymi podwyżkami.
Zapłacimy za to wszyscy. Czy nas na to stać? W rosnące zarobki jakoś nie bardzo wierzę... (Obym był w tym przypadku złym prorokiem.)
Wynik ogólnonarodowego referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej to teraz naprawdę wielka niewiadoma.
Aktywistki aborcyjne uruchomiły - jak same się chwalą na swojej stronie internetowej - "pierwszy na świecie system paczkomatowy stworzony specjalnie w celu wydawania tabletek aborcyjnych". Abortomat - bo tak eufemistycznie nazwano przerażające urządzenie, mające wspierać odbieranie życia nienarodzonym dzieciom - stanął 29 września w Warszawie. Już dziś wywołało to szereg kontrowersji i pytanie, czy aktywistki w sposób bezczelny nie łamią polskiego prawa.
Kiedy czytamy komunikaty wypuszczane przez "aborcjonistki", przeraża, jak bardzo banalizują one stosowanie nie tylko tabletek aborcyjnych, ale i samego - jak to nazywają - "zabiegu", którego konsekwencją jest zabicie życia rozwijającego się w łonie matki.
Teresa urodziła się 2 stycznia 1873 w Alençon - mieście we francuskiej Normandii. Była najmłodszą córką Ludwika i Zelii Martinów, przykładnych małżonków i rodziców, ogłoszonych wspólnie błogosławionymi 19 października 2008 r.
Październik to dla wielu osób czas powrotu do różańca. W kościołach po raz kolejny rozbrzmiewa „Zdrowaś Maryjo”, a wśród wiernych pojawiają się postanowienia, by tej modlitwie poświęcać więcej czasu. Tyle że z czasem bywa różnie. Praca, dom, dzieci, zakupy, nauka, spotkania i dziesiątki drobnych spraw sprawiają, że wieczorem najczęściej marzymy już tylko o chwili odpoczynku. Czy w takim rytmie dnia jest jeszcze miejsce na różaniec?
Podczas objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie w 1877 roku pojawiło się wezwanie do modlitwy różańcowej. Dla wielu osób różaniec stał się odtąd jedną z najważniejszych codziennych modlitw. Tyle że regularność nie zawsze przychodzi łatwo. Nie każdy ma możliwość, by wieczorem spokojnie usiąść i przez kilkadziesiąt minut modlić się bez przerwy. Czasem wystarczy jednak zacząć od jednej tajemnicy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.