Na jaw wychodzą kolejne ekscesy eurodeputowanego PO i od pewnego czasu drugiego po Tusku Jacka Protasiewicza. Powiedzieć, że facet nie przebierał w słowach to mało. Najbardziej akuratne jest stwierdzenie, że to zwykłe chamidło.
Ktoś przesunął wajchę
Po słynnym zajściu z niemieckim celnikiem Protasiewicz chodził po rozgłośniach i stacjach telewizyjnych i przekonywał, jak strasznie go skrzywdzono. Na dowód pokazywał nagranie z komórki, na którym nic nie było słychać. Myślał, że to go uratuje. Niestety, ktoś przesunął wajchę i klapa.
Donald Tusk nakazał Jackowi Protasiewiczowi, żeby ochłonął. Protasiewicz chłonie po dziś dzień. I to na pewno nie chłonie wiedzy.
Powrót seryjnego samobójcy
Seryjny samobójca znów dał o sobie znać. Tym razem dopadł głównego świadka oskarżenia w aferze węglowej. Seryjny samobójca sięga tych, którzy wiele wiedzą i na dodatek chcą się tą prawdą podzielić z organami ścigania.
Szukasz miejsca, by na chwilę zwolnić, uciec od pędu codzienności i w cichym otoczeniu porozmawiać z Bogiem? Przy parafii św. Joachima w Sosnowcu ruszyła wyjątkowa inicjatywa – „Gościnna Plebania”. To unikalna przestrzeń na mapie Polski, stworzona z myślą o osobach poszukujących duchowego wytchnienia i wyciszenia.
Głównym założeniem projektu nie są turystyczne atrakcje, lecz stworzenie warunków do modlitwy i skupienia.
Jeden z artefaktów zabezpieczonych w miejscu prac ekshumacyjnych w Woli Ostrowieckiej na Wołyniu
Badacze nie są w stanie dotrzeć do wszystkich szczątków ofiar zbrodni wołyńskiej; największym wyzwaniem jest zlokalizowanie mogił – powiedziała PAP pracująca w Woli Ostrowieckiej na Wołyniu archeolog dr Dominika Siemińska, Naczelnik Wydziału Kresowego Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN.
Trwa drugi tydzień prac ekshumacyjnych w Woli Ostrowieckiej na Wołyniu. Ich aktualny etap wpisuje się w wieloletnią historię badań w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej, gdzie w 1992, 2011 oraz 2015 roku odnaleziono, ekshumowano i godnie pochowano szczątki 674 osób.
Kościół we Francji przygotowuje się do obchodów 180. rocznicy objawień maryjnych w La Salette. Płacząca Matka Boża wywarła ogromne wrażenie na współczesnych, większe niż objawienia w Lourdes, ale zarazem jest trudniejsza do przyjęcia. Przypomina nam bowiem o cenie naszego Odkupienia - wskazuje francuska historyk Anne Bernet. Maryja objawiła się w La Salette 19 września 1846 r. – podaje Vatican News.
Charakterystyczną cechą tych objawień jest ich dramatyczny, eschatologiczny charakter. Maryja „płacząca na górze” to Matka Boża Bolesna. Przypomina nam, jaką cenę zapłacił jej Syn, a także Ona sama za nasze odkupienie – mówi Anne Bernet w wywiadzie dla tygodnika France Catholique. Podkreśla, że współczesnemu człowiekowi trudno jest przyjąć te łzy. Bo, aby stały się dla niego tym, czym miały być, a więc łzami oczyszczenia, musiałby się nawrócić i ponownie umieścić w centrum Boga, Jego prawo i Krzyż. Tylko w ten sposób można uniknąć nieszczęść, które spadają na świat, a są konsekwencją obalenia krzyża.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.