Wspaniały kantyk syjoński, który proponuje nam liturgia I niedzieli Adwentu (Iz 2,2-5), przypieczętowany jest wezwaniem: „Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej”. Imię Jakub zostało tutaj użyte jako szlacheckie, przeznaczone do określenia narodu izraelskiego poprzez odwołanie się do jego przodka, trzeciego z patriarchów, syna Izaaka i wnuka Abrahama. Jego historia zaczerpnięta z Księgi Rodzaju stanowi serię wydarzeń, które mogą być odczytane przez Izrael według klucza symbolicznego.
Jakub jest „młodszym” bratem bliźniakiem Ezawa (Edoma). Według prawa ludzkiego, powinien być z tego powodu odrzucony, ale według prawa ustanowionego przez Boga, który upodobał sobie to, co „głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć, i to, co nieszlachetnie urodzone według świata i wzgardzone” został wezwany, aby otrzymać pierworództwo, a więc wejść w historię zbawienia. Oczywiście, metoda przyjęta przez Jakuba, aby uzyskać błogosławieństwo pierworodnego syna, z punktu widzenia moralności Nowego Testamentu, jest nieco bulwersująca, mimo to Jakub jest adresatem Bożej obietnicy, co zostało ukazane w nocnej scenie z Księgi Rodzaju (Rdz 28,11-22). Na brzegu rzeki Jabbok (Rdz 32,25-33), będącej prawym dopływem Jordanu, Jakub spotkał tajemniczą istotę, którą tradycja przedstawia jako anioła będącego symbolem Boga. Rozegrała się między nimi walka: „ktoś zmagał się z nim aż do wschodu jutrzenki, a widząc, że nie może go pokonać, dotknął jego stawu biodrowego i wywichnął Jakubowi ten staw podczas zmagania się z nim. A wreszcie rzekł: «Puść mnie, bo już wschodzi zorza!» Jakub powiedział: «Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz!» Wtedy [tamten] zapytał: «Jakie masz imię?» On zaś rzekł: «Jakub». Powiedział: «Odtąd nie będziesz się zwał Jakub, lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i z ludźmi i zwyciężyłeś»”.
Kiedy wzeszło słońce, Jakub odszedł kulejąc, co było nie tylko znakiem na ciele, lecz przede wszystkim stanowiło cios wymierzony w jego osobę i jej tożsamość. Zmienić imię oznacza odmienić własną istotę i los. Patriarcha aż do tego dramatycznego momentu nosił klanowe imię Jakub, wyjaśniane w Biblii z pomocą ludowej etymologii. Mianowicie, gdy Jakub wyszedł z łona matki, ściskał piętę pierworodnego brata Ezawa. Pięta to po hebrajsku aqeb, stąd Jakub. Lecz dopiero w słowie „Izrael” nowym imieniu patriarchy i imieniu przyszłego narodu koncentruje się misterium tej nocy.
Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie (Łk 10, 30-37) przypomina dzieje całej ludzkości. Nad nami wszystkimi, okaleczonymi przez grzechy i zbolałymi prawie do utraty przytomności, pochyla się Chrystus, by opatrzyć nasze rany i by nas pielęgnować swym nieskończonym miłosierdziem. Listę „przechodzących obok” otwiera kapłan (10,31), czyli ten, po którym najbardziej można się było spodziewać miłosierdzia. Winien przecież żyć na co dzień tym, co głosił. Przypowieść nie zawiera żadnych szczegółów, które mogłyby choć w części usprawiedliwić karygodną obojętność kapłana: to, że spieszył do Jerozolimy na swój dyżur, że bał się zatrzymać na niebezpiecznej drodze. Lewici (10,32) są wspominani w Biblii prawie zawsze, ilekroć jest mowa o kapłanach. Do obowiązków lewity należało pilnowanie porządku u wejścia do świątyni, pewien udział w muzyce towarzyszącej śpiewom świątynnym i nade wszystko asystowanie kapłanom przy składaniu ofiar. Lewita zachował się wobec napadniętego przez zbójców tak samo jak kapłan, mimo iż obaj zapewne czytali następujące zalecenie Prawa: „Jeśli zobaczysz zbłąkanego wołu swego brata albo sztukę mniejszego bydła, nie odwrócisz się od nich, lecz zaprowadzisz je z powrotem do swego brata. Tak postąpisz z jego osłem, tak postąpisz z jego płaszczem, tak postąpisz z każdą rzeczą zgubioną przez swego brata - z tym, co mu zginęło, a tyś odnalazł: nie możesz się od tego odwrócić” (Pwt 22,1-3). Pouczenie moralne osiąga swój szczyt w opisie zachowania się Samarytanina (10,33-34). Wzajemna niechęć lub dokładniej nienawiść Samarytan do Żydów sięga swymi początkami czasu niewoli babilońskiej (586-538 przed Chr.) i trwa po dzień dzisiejszy. Zapominając na chwilę o tej wielowiekowej nienawiści, Samarytanin, bez jakiegokolwiek wahania, podszedł do leżącego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem. Zwyczaj dokonywania pierwszych obmyć świeżych ran winem i łagodzenia ich następnie oliwą zachował się dotychczas w medycznych obyczajach ludowych na Wschodzie. Najbliższa gospoda znajdowała się najprawdopodobniej w Jerychu. Rankiem Samarytanin wykazał dalszą troskę o nieszczęśliwego i powierzył go właścicielowi gospody, zdobywając się na niemałą ofiarę: „Wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: «Jeśli co więcej wydasz, ja, gdy będę wracał, oddam ci»”. Denar stanowił całodzienny zarobek jednego robotnika. Pozbywając się dwu denarów, Samarytanin uszczuplił dość znaczne swe oszczędności. Nie poprzestał jednak na tym. Odchodząc, powiedział, że za kilka dni odwiedzi chorego.
Biskup Kiciński na Jasnej Górze: - Maryjo! Pomóż nam przyjmować to, co trudne, i dziękować za to, co piękne
2026-08-09 23:49
ks. Łukasz
ks. Łukasz Romańczuk
Biskup Jacek Kiciński wygładza rozważanie apelowa na Jasnej Górze - 19.09.2025
W przeddzień wejścia 46. Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę pielgrzymi archidiecezji wrocławskiej zgromadzili się na wieczornym Apelu Jasnogórskim. Słowo do pątników wygłosił bp Jacek Kiciński CMF, podsumowując ośmiodniowe rekolekcje w drodze i powierzając Maryi cały Kościół wrocławski.- Matko pielgrzymiego szlaku, oto przybywają do Ciebie pielgrzymi archidiecezji wrocławskiej”
Biskup rozpoczął od wskazania na duchowy wymiar spotkania: - Przychodzimy w przeddzień przybycia całej naszej pieszej pielgrzymki. Powoli dobiegają końca nasze ośmiodniowe rekolekcje w drodze.”
„To dla nas ogromna radość, ponieważ nasz lud, nasz pokorny lud, kocha Papieża. Zawsze tak było, ze wszystkimi papieżami" - mówi o listopadowej wizycie Papieża prymas Argentyny kard. Vicente Bokalic Iglic, arcybiskup Santiago del Estero. Oczekuje, że przesłanie, które Leon XIV pozostawi Ameryce Łacińskiej z pewnością będzie dotyczyć społecznego wymiaru wiary.
Papież w dniach 6 do 17 listopada odwiedzi Urugwaj, Argentynę, a także Peru - kraj, w którym spędził ponad 20 lat. Będzie to jego szósta podróż apostolska. W rozmowie z mediami watykańskimi kard. Bokalic Iglic wskazuje, że obecny Papież, podobnie jak jego poprzednik Franciszek, „jest głęboko zaangażowany w to, aby wiara objawiała się w czynach, w proroczym piętnowaniu niedociągnięć i niesprawiedliwości, udręki i naruszenia praw człowieka, a także skrajnego ubóstwa szerzącego się w wielu ośrodkach z powodu niesprawiedliwej polityki społecznej i gospodarczej".
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.