Już 14 lat minęło od wizyty Jana Pawła II w Sosnowcu. Jak co roku, by uczcić to wydarzenie, 16 czerwca na placu Papieskim odbyły się uroczystości dziękczynne
Czternaście lat temu mieliśmy szczęście gościć wśród nas wielkiego świętego - Papieża Polaka. Ten człowiek głęboko zanurzony w kontakcie z Panem Bogiem to prawdziwy świadek wiary i Ewangelii. Możemy sami potwierdzić, że jego słowa i modlitwa potrafiły przemieniać oblicze naszej ziemi. Chętnie wracamy do tamtych wydarzeń, a ufając w prawdę o świętych obcowaniu, wciąż prosimy bł. Jana Pawła II o wstawiennictwo i pomoc dla nas. W przededniu uroczystości św. Brata Alberta Chmielowskiego - głównego patrona naszej diecezji - zgromadziliśmy się, by nie tylko wspominać historyczną chwilę pielgrzymowania Ojca Świętego Jana Pawła II do naszej diecezji, ale także by za jego przyczyną zanosić gorące modlitwy do Pana Boga - powiedział podczas uroczystości 16 czerwca br. na placu Papieskim bp Grzegorz Kaszak. Uroczystości dziękczynne rozpoczął koncert Orkiestry Miejskiej z Dąbrowy Górniczej. Po koncercie, o godz. 16 była sprawowana Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem bp. Kaszaka. Kazanie wygłosił ks. inf. Janusz Bielański, który w latach 1983-2007 był proboszczem katedry na Wawelu. Zetknął się z ks. Karolem Wojtyłą już w czasach niższego seminarium. Tam jednym z jego profesorów był przyszły papież. Z jego rąk przyjął w 1964 r. święcenia kapłańskie i jemu podlegał, służąc w kolejnych parafiach. Po wyborze na Stolicę Piotrową, ks. Bielański spotykał się z Janem Pawłem II w Rzymie oraz podczas pielgrzymek do Polski, przede wszystkim w katedrze na Wawelu. Szczególnym wspomnieniem ks. Bielańskiego jest przeżycie z pielgrzymki w 2002 r., kiedy to w wawelskiej katedrze towarzyszył modlącemu się Papieżowi. Kapłan podkreślił w kazaniu, że zapamiętał głęboką więź jaka łączyła Jana Pawła II ze św. Stanisławem. - Widziałem, jak przychodził do katedry, jak się modlił, jak klęczał wpatrzony w konfesję. Przychodził tu w momentach uroczystych, ale też sam, prywatnie, by się modlić. Modlił się, dumał, trzymał się za głowę. Odnosiłem wrażenie, że on ze świętym rozmawia tak jak się rozmawia z przyjacielem. Uczmy się tej modlitwy od Jana Pawła II - zaapelował ks. Bielański.
Na zakończenie liturgii Pasterz Kościoła sosnowieckiego udzielił błogosławieństwa wszystkim wyjeżdżającym na wakacyjne rekolekcje. Po Mszy św. wystąpił przed zgromadzonymi na placu wiernymi klerycki zespół muzyczny z naszego seminarium duchownego, a po nim odbył się koncert chóru parafialnego „Cantamus Domino” ze Sławkowa. Nie zabrakło również ciepłego posiłku dla uczestników spotkania rocznicowego. Uroczystości zakończył Apel Jasnogórski i błogosławieństwo.
Minęła 10. rocznica śmierci ks. kan. Kazimierza Szwarlika – byłego proboszcza parafii Świętej Trójcy w Będzinie, zasłużonego duszpasterza, wielkiego patrioty, żołnierza Armii Krajowej, przyjaciela „Niedzieli”, którego „sposób patrzenia na życie był przejrzysty, uczciwy, a swoje ideały realizował w sposób męski, konsekwentny”
W czasach, kiedy trudno było kupić cokolwiek, zwierzył mi się: wiesz, ja nie kupuję pomarańczy. Pomarańcze są dla dzieci. W tym zdaniu streszcza się cały piękny człowiek, który umiał iść ze swoją prawością przez całe życie. Dla wielu był i pozostanie przyjacielem, człowiekiem wielkiego zaufania. Podziwiany za miłość do ojczyzny, umiłowanie rzeczy najważniejszych, prostotę życia, osobowość, jakich mało. Nam ciągle na polskiej ziemi brakuje takich księży Kazimierzów, wśród świeckich, ale i wśród kapłanów” – mówił w kazaniu podczas Mszy św. pogrzebowej, 5 stycznia 2006 r., redaktor naczelny „Niedzieli” ks. inf. Ireneusz Skubiś.
Trzy niezwykłe historie ludzi, których wiara została poddana radykalnej próbie. Pierwsza rozpoczyna się od niewyobrażalnej tragedii i pytania: „Jeśli Bóg jest dobry, dlaczego do tego dopuścił?” Druga pokazuje młodego człowieka piszącego z zachwytem o zjednoczeniu z Chrystusem — człowieka, który później stanie się jednym z największych przeciwników religii. Trzecia prowadzi nas na nocny spacer C.S. Lewisa z J.R.R. Tolkienem i do zaskakującej podróży, podczas której niewierzący pisarz odkrył, że… już wierzy.
Dlaczego św. Piotr rozpoznał w Jezusie Mesjasza, choć faryzeusze wiedzieli o religii znacznie więcej? Czy wiara jest rezultatem logicznego rozumowania, osobistej decyzji, a może darem, którego człowiek nie potrafi sam sobie zapewnić? I co zrobić, gdy czujemy, że nasze połączenie z Bogiem staje się coraz słabsze?
Wszystko, czym jesteśmy i co posiadamy, jest darem Boga, abyśmy w Jego rękach mogli być dla siebie nawzajem narzędziami zbawienia w sprawiedliwości – wskazał Leon XIV w homilii podczas Mszy św. celebrowanej na zakończenie papieskiej wizyty duszpasterskiej w Rimini. Stwierdził, że każdy jest powołany do jednoczenia, przebaczania, uwalniania od grzechu i mądrego zarządzania powierzonymi mu dobrami - informuje Vatican News.
Msza święta w Rimini, turystycznym ośrodku nad Adriatykiem, była kulminacyjnym momentem wizyty duszpasterskiej Leona XIV w tym włoskim mieście. Podobnie, jak przed 44 laty, kiedy miasto odwiedził Jan Paweł II, w sobotni wieczór zgromadziły się wielkie rzesze młodych ludzi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.