Czy USA są już krajem postchrześcijańskim? Jeszcze nie, ale nieustannie przybywa osób, które mimo że określają się jako chrześcijanie, to ani nie modlą się, ani nie czytają Pisma Świętego, nie mówiąc już o chodzeniu na nabożeństwa do kościoła. Są chrześcijanami tylko z nazwy.
Dokładnie pokazało to opublikowane niedawno studium Barna Group, oparte na ponad 40 tys. wywiadów przeprowadzonych wśród Amerykanów. Według tych badań, ponad 70 proc. obywateli USA przyznaje się do chrześcijaństwa. Ta liczba mogłaby cieszyć, gdyby nie dalsze, głębsze badania. Socjologowie, w oparciu o 15 wskaźników, wyznaczyli tzw. skalę postchrześcijaństwa. W zależności od liczby negatywnych odpowiedzi na postawione pytania grupuje się konkretnego uczestnika badania do grupy mniej lub bardziej postchrześcijańskiej. 63 proc. respondentów z grupy określającej się jako chrześcijanie trafiło do grupy o niskim „wskaźniku postchrześcijaństwa”. 28 proc. badanych trafiło do grupy „umiarkowanie postchrześcijańskiej”, a 9 proc. zakwalifikowano do zbiorowości najsilniej dotkniętych tym syndromem.
Wśród tych 15 wskaźników, które, zdaniem socjologów, pozwalają mierzyć ten fenomen, znalazły się m.in.: modlitwa, lektura Biblii i uczestnictwo w praktykach religijnych. 18 proc. chrześcijan przyznało, że w ostatnim roku w ogóle się nie modliło. Ponad połowa nie sięgnęła po Pismo Święte w ostatnim tygodniu. 13 proc. wcale nie uważa, że wiara jest czymś bardzo ważnym w ich życiu, a niemal dokładnie co 3. badany przyznał, że nie był w ostatnim roku w kościele.
Badania pokazały także, że wskaźnik postchrześcijaństwa rośnie wraz z kolejną generacją. Najmniejszy jest wśród ludzi starszych. Wśród najmłodszych Amerykanów wynosi on aż 48 proc.
Urodził się w 1953 r. w żydowskiej rodzinie w dzielnicy Coney Island w Nowym Jorku. Jego ojciec był ogrodnikiem, a matka gospodynią domową. Chociaż nigdy nie ukończył studiów, pracował jako nauczyciel fizyki i matematyki w Dalton School, w dzielnicy Upper East Side na Manhattanie. W pracy poznał Alana Greenberga, menedżera „Bear Stearns” – słynnej nowojorskiej firmy inwestycyjnej. Greenberg był pod tak wielkim wrażeniem jego inteligencji, że zaoferował mu stanowisko młodszego asystenta w swojej firmie. Epstein bardzo szybko piął się po szczeblach zawodowej kariery, dlatego już w 1982 r., dzięki szerokim znajomościom w świecie finansów, mógł założyć własną spółkę finansową: J. Epstein & Co., która później przekształciła się w Financial Trust Company. Amerykańskie media przedstawiały Epsteina jako nowego Gatsby’ego, który zbudował swoją fortunę od zera, człowieka pełnego tajemnic, tak jak w większości nieznani byli jego klienci, którzy powierzali mu swoje kapitały, oprócz jednego – Lesliego Wexnera, właściciela firmy odzieżowej Victoria’s Secret. – Inwestuję w ludzi, niezależnie od tego, czy są to politycy czy naukowcy – powiedział kiedyś Epstein o swoich prestiżowych znajomych i klientach. Wśród ludzi zaprzyjaźnionych z finansistą byli Bill i Hillary Clintonowie, a także brytyjski książę Andrzej, brat księcia Karola. Wśród jego znajomych był również obecny prezydent USA Donald Trump.
- Jezus pokazuje, że można być „mocarzem maleńkości”. To znaczy, można przeżywać trudne momenty w ten sposób, że one nie odbierają miłości. Myślę, że jedną z wielkich funkcji kaplicy w szpitalu to jest właśnie to. By człowiek, który dochodzi do swoich granic, mógł przyjść i odkryć tego Jezusa, który też dociera do takich momentów i w takich momentach pewnie ludzi najbardziej kochał - mówił kard. Grzegorz Ryś podczas poświęcenia kaplicy w Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. św. Jana Pawła II w Krakowie.
Kapelan szpitala, ks. Robert Stachowicz SDS wyjaśnił, że szpital posiada dwie kaplice, odpowiadające jego rozproszonej strukturze i potrzebom chorych. - Jedna kaplica pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa jest codziennie uczęszczana przez wiernych, którzy przychodzą w różnych sprawach do szpitala - zaznaczył.
W 2024 r. liczba dorosłych wstępujących do Kościoła katolickiego w Holandii wzrosła o prawie 40 proc. Według danych opublikowanych przez Katolicki Instytut Statystyki Kościelnej, znany pod holenderskim skrótem Kaski, liczba dorosłych wstępujących do Kościoła wzrosła z 455 w 2023 r. do 630 w 2024 r., czyli w ostatnim roku, dla którego dostępne są dane statystyczne.
Obejmują one zarówno osoby dorosłe, które przyjęły chrzest, jak i osoby dorosłe ochrzczone w innych wspólnotach chrześcijańskich, które zostały przyjęte do Kościoła katolickiego. Wskazuje to, że Holandia jest jednym z coraz większej liczby krajów europejskich, w których obserwuje się znaczny wzrost liczby nowych dorosłych katolików. Tendencja ta jest najbardziej widoczna we Francji, ale zaobserwowano ją również w Belgii i Wielkiej Brytanii.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.